Stowarzyszenie Macierz

Stowarzyszenie MACIERZ powstało jako organizacja zajmująca się ochroną Praw Człowieka, ekologią, promocją zdrowego odżywiania i funkcjonowania, działalnością charytatywną w różnych dziedzinach życia.

Ilość wejść: 17155


RAK - Nowotwory - Nowe leki i ich przydatność w leczeniu z raka

Rak - Nowotwory

Około 90 procent ludzi dotkniętych niedrobnokomórkowym rakiem płuc umiera w ciągu 5 lat od postawienia diagnozy.

Testowanie nowych lekarstw mających zatrzymać rozwój komórek nowotworowych, które przeprowadza się w nowoczesnych klinikach ordynując je pacjenom - nie zawsze przedłuża życie. Nie mniej jednak leki te w ciągu bardzo krótkiego czasu potrafią zahamować rozwój tkanki rakowej. Badania przeprowadzone w Klinice Uniwersyteckiej w Essen na niemal 1,7 tysiącach pacjentów chorych na raka płuc wykazały, że nowy, testowany lek o nazwie iressa produkowany przez firmę Astra-Zeneca, wprawdzie redukuje guzy, ale nie przedłuża (w porównaniu do placebo) czasu życia. 

IRESSA (inhibitor enzymów) to jeden z wielu leków antynowotworowych jaki pojawił się na rynku w ostatnich latach. Jego działanie polega na atakowaniu celów molekularnych mając niszczyć w ten sposób komórki rakowe. W przeciwieństwie do chemioterapii, która atakuje zarówno zdrowe jak i chore komórki - jest lekiem obiecującym wiele na rynku farmaceutycznym.

Bardzo trudno jest jednak udowodnić skuteczność tych nowoczesnych i drogich środków. Koncerny farmaceutyczne wykorzystując dziurę na rynku - tak jak giełdowi spekulanci - mogą ustalać ceny leków według własnego "widzi mi się", a kasy chorych i tak muszą za to zapłacić. 

Terapia lekiem iressa przeciwko rakowi płuc kosztuje rocznie (na jednego pacjenta) ponad 42 tysiące euro. Terapia avastinem przeciw rakowi jelit (a także przeciw rakowi piersi, płuc i nerek) wynosi około 55 tysięcy euro. Terapia revlimidem przeciw rakowi szpiku kostnego to suma ponad 100 tysięcu euro na jednego pacjenta.

Jak do tej pory jedynie lek o nazwie GLIVEC przeciw przewlekłej białaczce szpikowej - zrewolucjonizował terapię tej choroby. Natomiast niewielką albo bardzo wątpliwą skuteczność innych leków zręczni producenci zastępują marketingiem i lobbingiem.

Na konferencji prasowej koncernu Roche doktor Martin Reck ze szpitala w Grosshansdorf w Szlezwiku-Holsztynie oświedczył, że w przypadku zaawansowanego raka płuc "przełamano barierę 12 miesięcy czasu przeżycia" u pacjentów przyjmujących avastin. Ale doktor zapomniał wspomnieć, że bez avistanu pacjenci umierają po 10-12 miesiącach. Wspomniał także o herceptynie, którą leczono pacjentki z rakiem piersi, których po 4 latach przeżyło 90 procent. Doktor Roche przemilczał fakt, że spośród pacjentek, które w tym samym czasie nie zażywały herceptyny żyło także niemal 90 procent.

Statystyki niewiele mówią, jednakże jest prawdopodobieństwo, że niektórym osobom faktycznie pomogą, a u niektórych będą działały tylko w jakimś stopniu. Jednakże większości pacjentom nie pomagają w ogóle. Istnieje jednak ta maleńka iskierka nadziei, której nie należy nikomu odbierać. 

Na całym świecie w roku 2008 wydano na leki przeciwnowotworowe około 48 miliardów dolarów. Za dwa lata wedle szacunków badaczy rynku będzie to już suma 75 miliardów. Nie należy więc dziwić się temu, że coraz więcej firm farmaceutycznych chce się jak najszybciej dorobić kosztem służby zdrowia. Istnieje około 180 firm na rynku onkologicznym, które pracują nad 400 nowymi substancjami, z których w najbliższych latach około 40 trafi na rynek. W związku z tym zaczyna się już formować otwarty ruch oporu. Doktor Wolf-Dieter Ludwig, onkolog z Kliniki Helios Berlin-Buch i przewodniczący Komisji Niemieckich Lekarzy ds. Leków ostrzega: "Nie będziemy w stanie dłużej finansować naszego systemu służby zdrowia, jeżeli nie uzyskamy nad tym kontroli. Większość z tych leków ma zaledwie nieznaczną skuteczność. Dlatego ceny te uważam za nieprzyzwoite. " Koncerny farmaceutyczne tłumaczą się, że nowe środki przeciwko rakowi wymagają ogromnych nakładów na badania, a przepisywane są niewielkiej ilości pacjentów, dlatego też cena ich musi być wysoka. 

Badacze farmaceutyków często mierzą tylko to, czy wzrost guza można zatrzymać na pewien czas. Medycyna nazywa to "przeżyciem bez progresji", ale nie oznacza to, że dzięki zażywaniu leku pacjenci będą mogli żyć dłużej choćby o jeden dzień. Coraz częściej bowiem okazuje się, że preparaty te powstrzymują rozwój guza dając imponujące efekty, ale pacjenci umierają równie szybko jak i bez stosowania nowego leku. 

"Skuteczność nowych leków na raka jest dla większości pacjentów bardzo mała. Często czas przeżycia przedłuża się o zaledwie kilka tygodni, przy równoczesnych ciężkich efektach ubocznych". - twierdzi Claudia Wild, szefowa Ludwig Boltzmann Institute for Health Technology Assessment w Wiedniu - po przeanalizowaniu raportów rejestracyjnych leków z Europejskiej Agencji Leków w Londynie. Lek mabThera przedłuża czas przeżycia bez progresji w przypadku białaczki, około 7-10 miesięcy, ale nie poprawia czasu przeżycia - twierdzi Wild. 

W książce Claudii Widl pt. "Zabawy liczbami w medycynie" jest opisanych wiele podobnych przypadków: avistin opóźnia wzrost nowotworów piersi, ale nie udowodniono że przedłuża życie pacjentek. To samo dotyczy iressy stosowanej w raku płuc i xelody w przypadku raka żołądka i jelit. Nawet jeżeli leki te przedłużyłyby życie pacjentów, to nie ma tej gwarancji, że chorzy by sobie tego życzyli. Wild mówi: "Gdy powiem pacjentowi czy chce żyć dwa tygodnie dłużej, ale przez te dwa tygodnie będzie wymiotował, to wielu z pacjentów po prostu nie chce".

Lekarze przepisują leki na zasadzie "po równo wszystkim" i aż do chwili śmierci terapie następują jedna po drugiej. Interesem firm farmaceutycznych jest budzenie nadziei, ale po drugim czy trzecim nawrocie choroby nie ma już żadnych wskazań medycznych na jakich lekarze mogliby się opierać. Jest to regułą w onkologii, gdzie lekarze utrzymują przy życiu pacjentów przy pomocy różnych tricków. Nawet przez kilka lat jest to możliwe, gdy zastosujemy fazy intensywnej terapii i łagodniejszych terapeutycznych pomostów między nimi. I tak można próbować testując jedno lekarstwo po drugim.  

Aby jeszcze bardziej zwiększyć zyski przemysł farmaceutyczny stara się rozszerzyć zakres działania lekarstwa wprowadzonego na rynek. Reklamuje zatem lek, że potrafi uleczyć inne rodzaje guzów, co też zwiększa liczbę potencjalnych pacjentów. Na przykład lek o nazwie avastin początkowo wolno było stosować tylko w przypadku raka jelit, a obecnie dopuszczony jest do leczenia chorych na raka piersi, płuc i nerek

Za pomocą bardzo agresywnej reklamy i w oparciu o wątpliwe badania koncerny farmaceutyczne przepychają swoje leki aby nimi leczono nie tylko stany końcowe, ale też dodaje się je do terapii początkowej tak zwanej "first line". Inne terapie zwane podtrzymującymi, które po pomyślnej fazie wstępnej mają przedłużyć czas do ponownego wystąpienia przerzutów, dopełniają całości interesu.

Służby Medyczne Kas Chorych na zlecenie AOK Bdenia-Wirtembergia sporządziły ekspertyzę dotyczącą zaopatrzenia w leki chorych na raka pacjentów w Niemczech południowo-zachodnich. Na podstawie przecieku stwierdzono, iż eksperci lekowi przeciwnowotworowemu avastin przypisali zaledwie "marginalną skuteczność". Ananliza wykazała to, co od dawna już było wiadomo: że avastin w przypadku raka jelit z przerzutami przedłuża życie średnio tylko o 1,4 miesiąca, natomiast w przypadku raka piersi z przerzutami o około 1,5 miesiąca przy znacznych efektach ubocznych. Eksperci orzekli w podsumowaniu: "Z tego leku, ze względu na istnienie dużej liczby dopuszczalych, przeważnie skutecznych i/lub tanich preparatów alternatywnych, można zrezygnować". Dla takiego bossa farmaceutycznego jak Roche - takie opinie brzmią bardzo niebezpiecznie, gdyż koncern rocznie czerpie ponad 4,4 miliarda euro z samej tylko sprzedaży avastinu.

Wspólna Komisja Federalna złożona z lekarzy i przedstawicieli kas chorych w Niemczech, podejmuje wyłączne decyzje jakich preparatów będzie można używać w przyszłości. Aby mieć dostęp do najnowszych danych dotyczących nowych lekarstw - zamawia ona ekspertyzy w niezależnym Instytucie ds. Jakości i Ekonomiczności w Służbie Zdrowia. Rainer Hess szef komisji twierdzi, że dotychczas unikano głębszej, etycznej debaty jaką należy podjąć decyzję w przypadku gdy preparat za dużo kosztuje, a życie przedłuża zaledwie o jeden miesiąc czy dwa przy jednoczesnych ciężkich efektach ubocznych. Ze względu na zbyt dużą i ciągle rosnącą liczbę nowych leków wciskanych na rynek Hess proponuje: "Musimy leki przeciwnowotworowe badać w sposób przejrzysty, by było to zrozumiałe dla pacjenta".

W USA także słyszy się coraz więcej krytycznych głosów na temat drogich nowych leków. Tito Fojo i Christine Grady z National Institutes of Health domagają się rezygnacji z kosztownych terapii: "Onkolodzy powinni czuć za sobą poparcie także wtedy, gdy decydują, że dla określonych pacjentów nieistotne korzyści nie są warte ich kosztów". Bardzo często lekarze boją się przekazywać pacjentom złe wiadomości. Norbert Schmacke, lekarz i badacz z Uniwersytetu w Bremie mówi, że wielu lekarzy odczuwałoby to jako osobistą porażkę. Zamiast tego lekarze mówią pacjentom: "Mamy tu jeszcze jeden środek". I nie jest to wcale uczciwe z ich strony.

Foto: Rak nerki

Chorym pozostaje tylko to, że muszą sami rozpoznać czy to już jest koniec... Często pacjenci odstawiają drogie i cudowne leki wtedy, gdy pojawiają się kolejne przerzuty. Wolą umrzeć z godnością.

 

Koszty i pożytki nowoczesnych leków przeciwko nowotworom.


YONDELIS

PHARMA MAR

HISZPANIA

Koszt rocznej terapii: 124 835 euro

(w przypadku raka jajnika 87 479 euro)

Wydłużenie życia (miesiące):

-średnio w porównaniu ze standardową terapią

-w przypadku nowotworów tkanek miękkich o 2,1 miesiąca (13,9 zamiast 11,8)

-w przypadku nowotworów jajnika o 1,1 miesiąca (20,5 zamiast 19,4)

 

IRESSA

ASTRA ZENECA

WIELKA BRYTANIA

Koszt rocznej terapii: 42 574 euro

Wydłużanie życia

-w przypadku raka płuc - nie udowodniono

 

HERCEPTIN

ROCHE

SZWAJCARIA

Koszt rocznej terapii: 39 394 euro

Wydłużanie życia

-w przypadku raka sutka: o 7 miesięcy (25 zamiast 18)

-w przypadku raka żołądka: o 4,2 miesiąca (16 zamiast 11,8)

 

AVASTIN

ROCHE

SZWAJCARIA

Koszt rocznej terapii: 55 174 euro

Wydłużenie życia

-w przypadku raka płuc: o 2 miesiące (12,3 zamiast 10,3)

-w przypadku raka jelit: o 4,7 miesiąca (20,3 zamiast 15,6)

-w przypadku raka sutka: o 5,6 miesiąca (11,4 zamiast 5,8)

-w przypadku raka nerek: o 4,8 mieisąca (10,2 zamiast 5,4)

 

XELODA

ROCHE

SZWAJCARIA

Koszt rocznej terapii: 10 078 euro

Wydłużenie życia

-w przypadku raka jelit: o 3 miesiące (8 zamiast 5)

-w przypadku raka żołądka: o 0,6 miesiąca

-w przypadku raka sutka: o 1,9 miesiąca (6,2 zamiast 4,3)


MABTHERA

ROCHE

SZWAJCARIA

Koszt rocznej terapii: 134 280 euro

Wydłużenie życia 

-w przypadku chłoniaka grudkowego: nie udowodniono

-w przypadku chłoniaka rozlanego z dużych komórek typu B: nie udowodniono

 

TYVERB

GLAXOSMITHKLINE

WIELKA BRYTANIA

Koszt rocznej terapii: 42 018 euro

Wydłużenie życia: w przypadku raka sutka: nie udowodniono

 

ALIMTA

ELILILLY

USA

Koszt rocznej terapii: 67 627 euro

-w przypadku raka płuc niedrobnokomórkowego: o 1,7 miesiąca (12,6 zamiast 10,9)

-w przypadku międzybłoniaka opłucnej: o 2,8 miesiąca (12,1 zamiast 9,3)

 

Im niższa skuteczność leku, tym więcej firmy inwestują w merketing - Wolf-Dieter Ludwig


Wolf-Dieter Ludwig (ur. w 1958) - onkolog, przewodniczący Niemieckiej Komisji Lekarskiej ds. Leków, w którego kompetencjach jest też ocena skuteczności leków, przyznaje, że przepisuje swoim pacjentom leki nowej generacji przeciw rakowi. Nie mniej jednak użycie każdej z tych substancji jest bardzo dokładnie rozważane. W ostatnich latach dopuszczono do użytku pięć nowych leków na raka nerek, ale jak się okazało, to tylko zaledwie w przypadku jednego z nich udowodniono, że może on przedłużyć życie o parę miesięcy (średnio trzy miesiące), ale to też kosztem znacznych skutków ubocznych. Na przykład: ciągłe uczucie wyczerpania, nudności, wysypki, wymioty... Zanim takie leki zaczną działać - to trwa też parę tygodni, a ciężej chorzy pacjenci nie mają tej szansy, aby doczekać jego działania. Chorzy bliscy śmierci przyjmujący te leki - niepotrzebnie narażeni są zatem na cierpienie w ostatnich miesiącach życia, które jest w tym przypadku zbędne.

Wszyscy lekarze są przez cały czas wystawieni na działanie gigantycznej machiny reklamowej, która jest już wszędzie. Nawet w poważnych czasopismach onkologicznych. Reklamy są bardzo agresywne i nie cofają się przed niczym. Ostatnio reklama jednego z  leków o nazwie everolimus głosi, żę czas przeżycia pacjenta bez progresji wynosi 4,9 miesiąca. Jednakże Komisja oceniająca urzędu popuszczającego Europejskiej Agencji Leków (EMA) twierdzi, że przedłużenie czasu przeżycia bez progresji może być "klinicznie nieistotne", ponieważ lek ten nie wydłuża ogólnego czasu przeżycia. Niektórzy lekarze dają się na to nabierać, ponieważ bardziej do nich dociera reklama niż oświadczenie EMA. A im niższa skuteczność leku, tym bardziej agresywna reklama i tym bardziej firmy farmaceutyczne inwestują w reklamę.

Everolimus został dopuszczony na rynek, ponieważ Urząd dopuszczający leki przeciwnowotworowe nie przestrzega swoich własnych kryteriów.

 

Przeczytaj także:

Rak - Nowotwory - Leczenie, zapobieganie

Rak i Terapie Antynowotworowe

Ajurweda - Oleje roślinne - Uzdrawianie Olejami - Dieta i Kosmetyka

Na podstawie "Der Spiegel" - opracowała i zredagowała Mojry

Z naszego bloga


Top 11

Najpopularniejsze artykuły: 


Pomóż


Pomóż Markowi

Biuletyn Macierz


Biuletyn Macierz 1(5) 2008
Najnowszy numer pisma MACIERZ! 24 strony A4! Zobacz więcej

Newsletter


Wyślij

Po więcej informacji zapisz
się do naszego newslettera

Licznik odwiedzin: 3602408 Ostatnia aktualizacja strony: 2014-08-01 09:46:31