Stowarzyszenie Macierz

Stowarzyszenie MACIERZ powstało jako organizacja zajmująca się ochroną Praw Człowieka, ekologią, promocją zdrowego odżywiania i funkcjonowania, działalnością charytatywną w różnych dziedzinach życia.

Ilość wejść: 3979


Ameryko-sufizm stworzony, popierany i rozpowszechniany przez CIA

Współuczestnikom kultury zachodu, na dźwięk słowa islam czy sufizm staje często przed oczami obraz walących się wież World Trade Center lub żądnych krwi fundamentalistów muzułmańskich. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że Islam posiada bardzo bogatą tradycję ezoteryczną wywodzącą się korzeniami z chrześcijaństwa i judaizmu.

Najbardziej znanym mistycznym „odłamem” najpopularniejszej religii bliskiego wschodu jest sufizm. Powstają jednak całkowicie fałszywe szkoły sufich sponsorowane przez agencje wywiadu i inne specsłużby zainteresowane rozbiciem i podporządkowaniem sufizmu zachodnim interesom. 

Sufizm - antidotum na fundamentalizm?

Sufi medytujePochodzenie słowa sufizm (ṣūfiyya) nie jest do końca jasne. Część badaczy upatruje etymologię w arabskim określeniu wełny - ṣūf (sufi ubierali się w tzw. włosiennice) lub ṣafā’ (czystość). Znane z kultury popularnej określenie Derwisz (pers. nędzarz) również nawiązuje do tej tradycji, było jednak używane przez samych arabów. Z historycznego punktu widzenia, pierwsi sufi pojawili się około VII wieku w Basrze. Wielu teoretyków religii znajduje powód powstania nowego ruchu w potrzebie odczuwania przez wiernych bardziej osobistego kontaktu z Bogiem oraz sprzeciwie wobec przepychu panującego na dworach kalifów z dynastii Umajjadów. 

Sufizm (arab. tasawwuf) to zbiorcze określenia dla różnorakich nurtów mistycznych w islamie. Pochodzi ono od słowa suf (wełna), bowiem czerpiąc wzór z chrześcijańskich mnichów sufi ubierali się we włosiennice. Sami Arabowie zwali sufich fakirami (faqir), co znaczy biedak, albo derwiszami (darwis), co pochodzi od perskiego słowa nędzarz. Mamy tutaj związek z pierwszymi mistykami chrześcijańskimi, którzy byli nazywani "ubogimi" lub "ubogimi duchem", zgodnie z ewangelią. 

 

Sufizm jako nowa broń

W Pakistanie, tam gdzie porwano i zamordowano polskiego inżyniera trwa walka o „duszę islamu'. Zachód chce wspierać jego umiarkowany nurt, sufizm. Muzułmanie odpowiadają: no to my będziemy wspierać umiarkowanych Amerykanów. Jest godzina pierwsza w nocy, ale w świątyni Baba Shah Jamala (Dżamala), w Lahore we wschodnim Pakistanie, w najlepsze trwa sesja bębniarska qawwali. Tłum młodych mężczyzn klaszcze, pali marihuanę i wpada w muzyczny trans. „Nawet jeśli nie rozumiesz słów, kawali (qawwali) sięga w głąb twojej duszy i umysłu", mówi Ali Raza, suficki śpiewak w czwartym pokoleniu. 

Muzyka kawali (qawwali) jest tylko częścią ezoterycznych praktyk sufizmu, który jednak oryginalnie zabrania zażywania narkotyków i alkoholu. Do Allah - Boga Absolutu, można dotrzeć poprzez recytowanie poezji, taniec derwiszy, medytacje, śpiewanie. A przede wszystkim oczyszczając i sublimując własnego ego czyli nafs. Palenie marihuany czyli ćpanie to już amerykański dziwoląg podszywający się pod autentyczny sufizm. 

Większość ludzi z Zachodu nie tak wyobraża sobie islam. Dzięki Osamie ibn Ladenowi rozgłos zyskała jego najbardziej fundamentalna odmiana, arabski wahhabizm. Pochodzący z pustynnych terenów Arabii Saudyjskiej, w latach 80-tych XX wieku zawojował północno-zachodnie rubieże Pakistanu, wspierany tam jako sposób na Związek Radziecki w wojnie w Afganistanie. „Wahhabizm jest obcy centralnym prowincjom Pakistanu", mówi Sardar Aseff Ali, minister w lokalnym pendżabskim rządzie i praktykujący sufi. 

W sercu Pakistanu praktyki muzułmańskie nie mają nic wspólnego z wysadzaniem się w powietrze w imię Allah (hebr. Elohim) Boga. Przeciwnie, zawierają dużą dozę hedonizmu. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych zwyczajów stały się masowe pielgrzymki do grobów sufickich mędrców, pirów, szejków i szachów. Kilkaset lat temu ci dziś wielbieni sufi niczym średniowieczni hipisi wędrowali po całym Bliskim Wschodzie i Azji Południowej, głosząc tolerancję, harmonię, miłość i pokój. Szczególnie w Azji Południowej ich grobowce przyciągają tłumy pielgrzymów przybywających po ich błogosławieństwo i wstawiennictwo u Allah Boga. Obchody rocznicy ich śmierci przerodziły się w ludowe festiwale przypominające zachodowi pogańskie rytuały. Jednym z największych jest festiwal w Sehwan Sharif. Na co dzień senne miasto nad rzeką Indus, tuż przed ramadanem zamienia się w pakistańskie Glastonbury - jedno z największych sufickich „rave party" na świecie. 

Żeby nie było wątpliwości, sufizm to nie kult zmarłych, trawka i trans. Według wykształconych muzułmanów taki folklor nie należy do poważnego islamu, ani do poważanego sufizmu. Ale z jakiegoś powodu były premier Pakistanu Nawaz Sharif, zaraz po powrocie z wygnania, w pierwszej kolejności pojawił się w sufickiej świątyni w Lahore. Plebejska wersja sufizmu zamerykanizowanego ma najwyraźniej więcej wyznawców niż bardziej powściągliwe doktryny. „Sufizmu nie da się oddzielić od naszej kultury: jest w muzyce, w folklorze, poezji, literaturze. Jesteśmy krajem sufickim", deklaruje Ayeda Naqvi, suficka nauczycielka. Niektórzy stwierdzili, że tak łagodny islam świetnie nadaje się jako antidotum na fundamentalizm. 

 

Filozofia sufizmu

Duchowa i życiowa ideologia sufizmu jest dalece indywidualna. Jedynym, czego potrzebuje świeżo upieczony adept (mutaṣawwif) jest mistrz duchowy (šayḫ, szajch). Przewodnik jest dla adepta drogowskazem (dalīl) i nauczycielem (murabbī). Zdaniem większości wtajemniczonych sufickich, każdy musiał mieć swego mistrza, wskazującego odpowiedni dla nowicjusza kierunek rozwoju. Wyjątkiem były osoby takie jak prorok Muhammad (Mahomet), który dostąpił wyjątkowej łaski osobistego nauczania płynącego od samego Allah Boga. 

Ostatecznym celem mistyków muzułmańskich jest poznanie Rzeczywistości, Prawdy (haqīqa) oraz własnego bytu. Poznanie to przybliża sufiego do Allah Boga. Osiągnięcie jedności z Bogiem Absolutem miałoby być możliwe tylko i wyłącznie przez sublimację, transformację własnego ego, nafs. Wyznawcy mogli tego dokonać poprzez ascezę, modlitwy, recytację świętych formuł, śpiewy, studiowanie świętych pism, oddanie się Allah Bogu oraz silne przywiązanie do bardzo skomplikowanej etyki (ādāb). Moralnym celem każdego mistyka jest upodobnienie swojego zachowania do poczynań Allah Boga (taḫalluq Bi aḫlāq Allāh). Boski kodeks postępowania jest ukryty w najświętszych imionach (asmā’ Allāh al-ḥusnā).

W związku z tym, że żadna konkretna forma teologii nie należała do szczególnie istotnych zainteresowań pośród kroczących tą ścieżką - sufizm nie posiada ściśle sprecyzowanej doktryny. Okazuje się, że takie podejście umożliwiło rozwój ponad podziałami, gdyż sufi znajdziemy zarówno wśród sunnitów jak i szyitów. Wielu nauczycieli czerpało inspirację z monastycyzmu chrześcijańskiego czy buddyjskiego, szczególnie w zakresie prostowania błędnych poglądów chrześcijańskich czy buddyjskich. Powszechna wśród sufich wiara w wahdat ul-dudżut (jedność rzeczywistości) bywa utożsamiana z pewną formą panteizmu. 

Wspólne dla wszystkich sufich są podstawowe koncepcję metod prowadzących do Oświecenia – poprzez mądrość (al-ma’riafah), miłość (al-mahabbah) i bojaźń (al-khawf). Jeżeli już u samych podstaw wyznania leży taki pluralizm, możemy się domyśleć, że istnieje wiele odłamów sufizmu. Poszczególne tradycje określa się mianem Bractw lub Tarik (dosł. droga, ścieżka). Do najbardziej znanych odłamów należą mezopotamska rifa’iyaa, która począwszy od XVI wieku zastępowana była przez kadiriyyaa. W Indiach dużą popularnością cieszyła się suhrawardijja, która miała istotny wpływ na filozofię hinduskich joginów. W imperium osmańskim dominującą ścieżką była bektaszijja. W Afryce północnej rozwinęła się natomiast tradycja zwana sadilijja. W Polsce najważniejszą szkołą nauk sufich jest wywodząca się z Indii Czisztiyya (Ćiśtiyya) - najstarsza szkoła sufich. Wobec powyższych, należy również zaznaczyć, że sufi zachowywali zaskakującą tolerancję wobec politeizmu.

Bardzo znaną praktyką sufich (dokładniej derwiszów) zawsze był i jest rytualny taniec. Praktykujący ceremonię wirowego tańca to mewlewici. Twórcą głównej doktryny był Dżalal-ad-Dina-Rumi (1207-1273), jeden z najwybitniejszych poetów sufickich, teolog islamski, mistyk perski. Sufici wierzyli, że naśladowanie w tańcu ruchów  ciał niebieskich pobudza duszę człowieka ku miłości do Allah Boga. Lektura najważniejszego dzieła Rumi'ego – Mesnevi jest uważana, za czynność niemalże święta, przybliżającą człowieka do raju. 

 

Islamo-sufizm made by USA

Amerykański "think tank", RAND Corporation*), już w 2007 roku przygotował specjalny raport, w którym typuje sufizm - „otwartą, intelektualną interpretację islamu" - na partnera do rozmów z Zachodem. W dokumencie RAND zaleca politykom amerykańskim wspieranie tworzenia umiarkowanych organizacji muzułmańskich, w ten sam sposób, w jaki wspierali dysydentów za czasów komunizmu. To całkiem nowa strategia, choć opiera się na „lekcjach zimnej wojny". Od 2007 roku pojawia się w Polsce praktycznie znikąd rzekoma "Szkoła Nauk Sufich" prowadzona przez Andrzeja Saramowicza (byłego ucznia Sufi Ofiela), z silnym poparciem ze strony Kościoła katolickiego i rządowego islamu, a cechą szczególną tej szkoły jest osadzenie w Pakistanie, poparcie z USA oraz lekceważenie już istniejących szkół sufizmu oraz działających w Polsce szejków i pirów. I taka "szkoła sufich" z nagła ma silne poparcie proamerykańskich posłów w Sejmie, a jej lider zasiada w licznych komisjach kościelnych i sejmowych. Oto pseudosufizm zakładany za amerykańskie pieniądze w Pakistanie czy Delhi! Zaiste jest to działalność podobna do tej, jaką w Toruniu od 1993 roku prowadzą panie Justyna Horska oraz Krystyna Pietrasińska, które rozwinęły "sufizm" pod auspicjami funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa czyli UOP (dawnej SB).  A to także dla rozbicia tzw. Zachodniego Zakonu Sufi w Polsce i poddania powstałego w 1988 ruchu sufickiego kontroli wywiadu Kościoła katolickiego oraz proamerykańskich specsłużb. 

Co na to sami muzułmanie? W Pakistanie, w przeciwieństwie do zdecydowanie sunnickiej Arabii Saudyjskiej czy szyickiego Iranu, istnieje 6 do 9 różnych doktryn i nie wszyscy podążają ścieżką mistycyzmu. Spora część może się więc nie zgodzić z poglądem, że sufizm to ten „lepszy" islam. Architekt sufickiej świątyni w Lahore, z którym rozmawiał reporter BBC w 2007 roku ma wątpliwości, czy mistycyzm może być przysposobiony do walki z talibami. „Wahhabizm to fenomen, który ma korzenie polityczne, a nie religijne. Niech amerykańskie "think tanki" pomyślą jeszcze raz", proponuje. Według niego islamski ekstremizm to odpowiedź na frustrację i gniew wobec najeźdźców i okupantów z USA, z Zachodu. Ofiara chce być teraz katem i pomścić doznane krzywdy. I nie ma to nic w wspólnego z islamem, a już w ogóle nie z sufizmem, który jest najbardziej wybaczający i tolerancyjny. 

Prominentni muzułmanie z Zachodu i ze Wschodu komentują raport z oburzeniem: „Pozostaje już tylko zastąpić Boga organizacją RAND", „1,7 miliarda muzułmanów na całym świecie to według RAND ekstremiści, chyba że udowodnią, że jest inaczej". A mniej prominentni publikują parodię pod tytułem „Manifest umiarkowanego Amerykanina": „Amerykanie znacząco różnią się między sobą", piszą, „Istnieją między nimi różnice w poglądach religijnych, orientacji politycznej i społecznej, opiniach o rządzie, uznaniu prymatu Biblii nad innymi źródłami prawa, poglądach na prawa człowieka, kobiet i mniejszości, stopniu tolerancji wobec przemocy w imię promowania własnych celów politycznych i religijnych. Będziemy nazywać te cechy kryteriami referencyjnymi". 

„Oni nie widzą nas tak jak my widzimy siebie", tłumaczy, niemal po suficku, Jon B. Alterman, ekspert od Bliskiego Wschodu w waszyngtońskim Institute of Peace. „Ameryka uważa, że niesie światło nadziei, promuje demokrację i gospodarczą pomyślność". Ale przy wszystkich paralelach z wojną ideologiczną z komunizmem jest jedna istotna różnica: kraje muzułmańskie nie widzą w Ameryce wyzwoliciela. Ayeda Naqvi wierzy jednak w pozytywną polityczną rolę, jaką może odegrać islamski mistycyzm. Choć jednocześnie ostrzega: jeśli ma być wspierany, to tylko po cichu, bo jak się ludzie dowiedzą, że Zachód maczał w tym palce, to sufizm będzie spalony u mniej mistycznych muzułmanów.

 

Sufizm - najlepsza mistyka dla chrześcijan

Allah - Bóg NajwyższyW powszechnym mniemaniu, „klasyczny” islam jest fundamentalistyczny, w przeciwieństwie do liberalnego, postępowego i dążącego do dialogu sufizmu. W praktyce, mimo iż powyższe porównanie przeważnie dobrze opisuje rzeczywistość, bywało inaczej. Sufizm, jak każda religia mistyczna bardzo często ingeruje w politykę. Dla przykładu – zdaniem niektórych historyków to właśnie solidarność bractw sufickich pozwoliła w przeszłości Czeczenom przetrwać okupację rosyjską. Znani z „Trylogii” Sienkiewicza Janczarzy byli wychowywaniu w duchu tariki bektaszijja - odłamu sufizmu który istnieje zresztą po dziś dzień. Sufi zachowali przywiązanie do szariatu, wyrazem czego były modlitwy, posty i wspominanie Allah Boga (ḏikr).

Mówiąc o sufizmie natrafimy na przeszkodę, która jest dość powszechna jeżeli chodzi o przekazanie na nasz europejski grunt duchowych ścieżek kulturowo nam z pozoru obcych. Problemem jawi się fakt, że ciężko zamknąć idee ścieżki duchowej w sztywne struktury lingwistycznego kodu. To co wymyka się racjonalnej analizie i jest aktem transgenicznym wobec zwyczajnego doświadczenia daje się dotknąć jedynie w metaforze i symbolu. Pisanie faktograficzne o mistycyzmie okazuje się być "par excellance" sztuką piękną. Mistyk Al Qušayrī twierdził, że definicje są „wyrazem niesamowitego przeżycia, o którym chcą opowiedzieć ludziom mistycy muzułmańscy, posługując się (…) językiem, będącym nieadekwatnym do wyrażania takich przeżyć. Dlatego ich [nauczycieli] słowa są jak „skrzydlate myśli”: czasem paradoksalne, a nawet niezrozumiałe.”

Dochodzimy tutaj do momentu, który wydawać się może najbardziej interesujący. Mistrzowie sufi są znani ze swoich przypowieści, których głębia poruszy nawet najbardziej zadeklarowanego sceptyka. "Według Kharraza z Bagdadu ścieżka sufich opiera się na 'zaniknięciu' tego, co ludzkie, a następnie na przejściu w inny, 'pozaświatowy' stan bytu. Dokonuje się wówczas przemiana człowieka, tak, by mógł się napełnić boską substancją. Chociaż odległość ludzi od Boga jest według sufizmu nieskończenie wielka, może ją pokonać żarliwe oddanie i miłość." 

Założyciele wielu bractw byli i są zazwyczaj czczeni jako „święci”, mimo iż kult świętych jest generalnie sprzeczny z nau­ką islamu. To właśnie za sprawą bractw religij­nych kult ten rozpowszechnił się w późniejszym okresie w całym świecie mu­zułmańskim. Człowieka świętego (marabuta) uważa się za orędownika i pośrednika Bożego błogosławieństwa. Po jego śmierci cudowność przypisywana jest miejscu złożenia zwłok, które staje się źródłem łaski dla odwiedzających. Grobowce marabutów urosły do rangi miejsc pielgrzymkowych, którym nadano szczególną formę budowli z białymi kopułami. W religijności ludowej wyróżnia się marabutów powszechnych i lokalnych. Miejsca kultu ważniejszych świętych przyjęły z czasem charakter sanktuarium gwarantującego schronienie i azyl. W niektórych krajach, głównie w Maroku, organizuje się festyny z okazji wspomnienia lokalnego świętego. Mimo zakazu oddawania czci osobom świętym w ortodoksyjnym islamie, delikatny kult marabuta należy do istotnych praktyk duchowych w tej części świata muzułmańskiego. 

 

Sufizm a fundamentalizm islamski

W publicystycznym ujęciu sufizm jest islamem 'liberalnym', 'ekumenicznym' i 'postępowym', który jest przeciwstawiany 'sekciarskiemu', 'integrystycznemu' i 'wstecznemu' fundamentalizmowi. Jest to duże uproszczenie. Sufizm, będący niewerbalną drogą do poznania Allah Boga, w ogóle nie daje się opisać w języku ideologii istniejących we współczesnej Europie, zatem trzeba wypracowywać nowy język dla jego przekazu. Jest faktem, że wiele jego twierdzeń zostało zaadaptowanych przez ruchy New Age, i w tym sensie jest on łatwiej przyswajalny dla ludzi Zachodu. Jednak zazwyczaj twierdzenia te zostały wyrwane z kontekstu, a ortodoksyjni sufi - przy całym nacisku, jaki kładą na czystość intencji i uczucia - nie wzywają do odrzucenia surowego prawa koranicznego:

"Człowiek nie może odrzucić tego, czego nie ma. Sufi, nawołujący ludzi do odrzucenia zewnętrznych form, zwracali się do tych, którzy te formy już osiągnęli". --- Seyyed Hossein Nasr  

"Kto zajmuje się nauką prawa, a nie poświęca się sufizmowi, ten jest niemoralny; kto zaś zajmuje się sufizmem, a nie zwraca uwagi na naukę prawa, ten jest odstępcą od wiary. Kto zaś łączy obie te sprawy osiąga prawdę." --- Imam Malik.

W tym kontekście warto wspomnieć, że według niektórych źródeł duchowy przywódca talibów, mułła Omar jest derwiszem inicjowanym w tarikę o nazwie Naqshbandiyya, którą w Polsce rzekomo reprezentuje wspomniany już Andrzej Saramowicz usiłujący zawładnąć także kilka innych Tariq sufickich, a w swej istocie konferuje z Kościołem katolickim we "wspólnych komisjach" sejmowych i kościelnych. 

 

Mistyczne nauki sufich

Według sufickiej symboliki muzułmańskiej każda z magicznych 28 liter ma swoje ukryte znaczenie, od nich zaczynają się też kolejne sury Koranu. Liczba 28 jest uważana za liczbę magiczną, taką, która jest sumą wszystkich swoich dzielników mniejszych od niej samej. Tureckie elif, czyli arabskie alif to pierwsza litera arabskiego alfabetu. Litera alif jest dla alfabetu niczym Adam, a z zaznaczonym na górze znakiem diakrytycznym (hamzą) oznacza Ewę. Literze alif przypisana jest wartość liczbowa jeden. O smukłej i zgrabnej kobiecie mówi się w Turcji „piękna jak elif”. Dumna litera elif nie pokłoniła się przed obliczem Boga, podobnie jak Iblis, muzułmański szatan, nie ukorzył się przed Nim. Tak brzmi szyicka interpretacja symboliki alifu. 

Naukowy nurt sufizmu reprezentowany jest przez Rumiego zwanego Mevlaną (pers. Moulana), którego główne dzieło, noszące tytuł „Poemat Duchowy” (Masnawi-i Ma’nawi), to biblia sufizmu derwiszów. Mevlana przybył do anatolijskiego miasta Konya z Chorasanu, posługiwał się językiem perskim i założył słynne bractwo mewlewitów, wirujących derwiszy. Doktrynę bractwa rozwinął później jego syn Sultan Veled. W tym kręgu kulturowym tradycyjnie wyższy status miała poezja, a w okresie osmańskim królowała poezja klasyczna, dywanowa, pozostająca pod wpływem literatury perskiej. 

Sufizm współczesny zaczyna się wraz z Prorokiem Muhammadem, gdyż z racji swych ścisłych relacji z Bogiem, objawienia, wstąpienia do nieba (miradż) i nadrzędnej kondycji wśród stworzeń, sufi uważają go za jednego ze swoich. Dowodów świadczących o jego sufizmie szukają w hadisach i w samym Koranie, niewyczerpanym źródle mistycznego doskonalenia, które przekazuje pierwotne świadectwo o stworzeniu Adama i Ewy, uznających Boga za swego Pana na całą wieczność i zawierających w ten sposób pakt obowiązujący obie strony (Sura 7,172). Inna, bliska sufim sura (50,16) przedstawia Boga jako "bliższego człowiekowi aniżeli arteria jego szyi". Innym jeszcze elementem, jaki sufi chętnie uznają w Koranie, jest zalecenie uprawiania dhikru, medytacji czyli przyzywania Boga (13,28;33,14). W praktykach sufickich dhikrowi może towarzyszyć odmawianie różańca, ćwiczenia oddechowe, muzyka i tańce ekstatyczne, takie jak taniec maulawijjów, czyli tańczących derwiszów w tradycji Dżalala-od-Din Rumiego (1207-1273), wielkiego poety mistycznego z Konya (Turcja). 

 

Qawwali - muzyka i śpiewy sufickie

Qawwali (Kałali) to muzyka religijno-etniczna, charakterystyczna dla pogranicza Pakistanu i północnych Indii. Związana jest z mistycznym odłamem islamu – sufizmem. Termin qawwali pochodzi od arabskiego qawl – pewnik. Historia qawwali ma już ponad 700 lat, a jej początek jest związany z perskim świętym Amirem Khusro. Qawwali łączy elementy perskiej i indyjskiej muzyki tradycyjnej i klasycznej. Najważniejszym elementem jest tu donośny śpiew i chóralne powtarzanie mistycznych fraz. Główną rolę w zespole odgrywa qawwal – prowadzący śpiewak, któremu akompaniują inni śpiewacy pełniący rolę chórzystów oraz instrumentaliści grający na tabli (indyjskich bębnach), harmonium i innych, tradycyjnych instrumentach. Do wielkiej popularności gawwali w świecie przyczynił się przede wszystkim, nieżyjący już Nusrat Fateh Ali Khan – mistrz gatunku, znany dzięki współpracy z wieloma europejskimi i amerykańskimi muzykami. 

Qawwali to muzyka pogranicza dwóch kultur - hinduskiej i muzułmańskiej - dźwięki, w których mieszają się tradycje dwóch wielkich religii. To przede wszystkim religijna muzyka sufich - islamskich mistyków - towarzysząca im przy modlitwie i uroczystościach. Pełne metafizyki i pasji sufickie teksty niosą przesłanie pokoju i miłości, a ich mistyczny i emocjonalny przekaz trafia do wszystkich, niezależnie od wyznania i koloru skóry. W warstwie muzycznej, to połączenie transowej, rytmicznej melodii z mocnym, pełnym ozdobników śpiewem - energetyczne wokalizy, zapierające dech rytmy i harmonie. Osoby zainteresowane sufickimi śpiewami qawwali oraz innymi praktykami sufickimi mogą dołączyć do rozmaitych zajęć sufickich prowadzonych w ramach Stowarzyszenia Macierz. 

 

 

Przypisy:

*) RAND Corporation - amerykański "think tank" i organizacja badawcza non-profit, pierwotnie sformowana dla potrzeb Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych oraz CIA. Założona 14 maja 1948 roku w Santa Monica w Kalifornii na bazie rozpoczętego w końcu 1945 roku wojskowego Projektu RAND (pierwszy raport RANDu ukazał się już w maju 1946 roku). W późniejszym okresie organizacja pracowała także dla innych organizacji rządowych i komercyjnych. Obecnie RAND posiada około 1600 pracowników w sześciu siedzibach - trzech w USA: Santa Monica w Kalifornii, Arlington w Wirginii i Pittsburghu (Pensylwania), oraz trzech w Europie: Lejdzie w Holandii, Berlinie i brytyjskim Cambridge. Zdaniem niektórych nazwa RAND jest skrótowcem od "Research ANd Development". Korporacja RAND jest znana z dużego wkładu w naukę, zwłaszcza w metody ilościowe, na polu m.in. badań operacyjnych, rozwoju badań nad sztuczną inteligencją czy Internetu. Obecnie RAND prowadzi badania na tak różnych polach jak obronność i terroryzm, stosunki międzynarodowe, edukacja czy zdrowie publiczne. 

 

Opracowanie i redakcja tematu:

Dr Zielonka Igor "Indor"

Licznik odwiedzin: 7171609 Ostatnia aktualizacja strony: 2017-05-22 17:35:06