Stowarzyszenie Macierz

Stowarzyszenie MACIERZ powstało jako organizacja zajmująca się ochroną Praw Człowieka, ekologią, promocją zdrowego odżywiania i funkcjonowania, działalnością charytatywną w różnych dziedzinach życia.

Ilość wejść: 3103


Oświadczenie Posła Marka Lewandowskiego

3 kadencja, 81 posiedzenie, 2 dzień (29.06.2000)
źródło: http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad3/081/30812232.htm

Oświadczenie

Poseł Marek Lewandowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wielkie kościoły mają za sobą, co oczywiste, konstytucje, rząd, aparat państwowy, policję i opinię publiczną. Wyznawcy religii niekonwencjonalnych, zwanych dla obrzydzenia sektami, nie mogą na to liczyć. Wśród informacji z frontu walki z sektami moją uwagę zwróciły w ostatnim czasie następujące. W marcu 1999 r. powołano rządowy zespół międzyresortowy do spraw sekt, o czym poinformował ówczesny wicepremier Tomaszewski, bezpośrednio po spotkaniu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polskiego 23 marca tego roku. Wcześniej w styczniu w Komendzie Głównej Policji odbyło się spotkanie, w którym między innymi wziął udział Jacek Gałuszko, prowadzący dominikańskie centrum informacji o nowych ruchach religijnych i sektach. Wtedy to dominikanin skrytykował polskie prawo jako zbyt liberalne i wyraził przekonanie, że konieczne są zmiany prawne, które umożliwiłyby kontrolę nad sektami. Permanentnie działa Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami znanego bojownika i autora częstochowskich akcji ˝Lato bez sekt˝ Ryszarda Nowaka. Jego meldunki, jak się wydaje, mają mobilizować opinię publiczną przed sektami i utrzymać ciągły stan napięcia wśród ludzi i aparatu państwa. Wczoraj, 9 czerwca 2000 r. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji powołano specjalny wydział. Ma on służyć pomocą policji i prokuraturze w ściganiu przestępstw związanych z działalnością tak zwanych destrukcyjnych ruchów religijnych.

Nowo powstały wydział będzie zbierał i opracowywał dane na temat sekt. Bez wątpienia władze zaostrzają politykę wobec sekt. Państwo zatem idzie Kościołowi na rękę w kampanii przeciwko nowym, nietradycyjnym organizacjom religijnym.

Wniosek jest oczywisty. Z zapisów konstytucji i z założeń państwa świeckiego wynika, iż państwo nie jest od lubienia czy nielubienia pewnych religii i wyznań. Państwo musi w sprawach światopoglądowych być bezstronne. Nie można na wszystkie sekty rozciągać nieufności wywodzącej się z bezprawnej i złej działalności sekt, które na przykład nie podobają się władzom francuskim lub chińskim. Mówi się, że niektóre sekty wyznają poglądy dziwaczne i szkodliwe, np. Scjentolodzy przyjmują teorię pana Hobbarda, a Bractwo Zakonne Himawanti w Częstochowie i nauczyciel duchowy i zwierzchnik generalny Ryszard Matuszewski wymagają dezaprobaty, a lider ­ osądzenia, a później skazania w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. To wszystko już było. Wydział Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji to trochę młot na czarownice, ale przede wszystkim to podmiot zamachu na konstytucyjne prawo.

Panie i Panowie! Skłonności do obrzydzania i nietolerancji narastają. Grupom religijnym wypowiada się lokale, odmawia zarejestrowania, odmawia wynajmowania sal na ćwiczenia jogi, wzmaga się czujność, np. z okazji dni kultury Indii, festiwali zdrowego życia. Wszystko, co odbiega od normy, co jest obce, widać dzisiaj, że jest inwigilowane. Byle gorliwiec okrzyknie, że mamy sektę, a to uruchamia asekuranckie i antykonstytucyjne działania, niestety, również organów państwa. Później się okazuje, że lepiej zamknąć Ryszarda Matuszewskiego niż narazić się na zarzut popierania toksycznych ruchów religijnych. Aparat państwa nie może orzekać, czy dany tryb życia, obcość, obyczaje są dozwolone. Rozumiem tych, których sekty skrzywdziły, ale słuchać też chcę tych, którzy mówią, panie pośle, proszę nas ratować. Nietolerancja jest szczególnie niebezpieczna, gdy w nagonkę angażuje się państwo ze swoim aparatem przymusu i całym instrumentarium prawnym. Zdaniem dominikanina ojca Gałuszko w Polsce pod wpływem sekt znajduje się ok. 1 mln ludzi. Pytam, czy w imię tego warto skazać, umieścić w zakładzie psychiatrycznym Ryszarda Matuszewskiego, imię duchowe Lalit Mohan, który wtajemniczenie w laja jogę linii Himawanti otrzymał z rąk Shivanandy i jest jedynym polskim przewodnikiem i nauczycielem duchowym, który otrzymał autentyczny przekaz tej starożytnej wedyjskiej wiedzy i praktyki.

Panowie ze specwydziału ds. sekt, każdego dnia będę was pytał o sukcesy, jeśli chodzi o zwalczanie tolerancji.

Dziękuję.

Licznik odwiedzin: 6971022 Ostatnia aktualizacja strony: 2017-02-25 16:53:41