Stowarzyszenie Macierz

Stowarzyszenie MACIERZ powstało jako organizacja zajmująca się ochroną Praw Człowieka, ekologią, promocją zdrowego odżywiania i funkcjonowania, działalnością charytatywną w różnych dziedzinach życia.

Ilość wejść: 4254


KATOLICYZM: Międzynarodowy Ruch My Jesteśmy Kościołem

International Movement "We Are The Church"

Ruch MJK zainicjowany został w Rzymie w 1996 jako forma nacisku na hierarchię Kościoła rzymsko- katolickiego do odnowy Kościoła na fundamentach II Soboru Watykańskiego i ducha teologicznego jaki się z soboru wyłonił. Dziś hasło "My jesteśmy Kościołem" (We Are The Church) w Europie jest kojarzone nie tylko z konkretnym ruchem, ale i z szeregiem postaw laikatu katolickiego kontestacyjnych wobec Kościoła hierarchicznego i domagających się jego reformy.

Ruch MJK obecny jest już (na rok 2008) w 44 państwach, takich jak Austria, Argentina, Australia, Belgium, Brazil, Canada, Catalonia, Chile, Colombia, Croatia, Denmark, Dominican Republic, Finland, France, Germany, India, Indonesia, Ireland, Italy, Japan, Liechtenstein, Kenya, Malta, Mexico, New Zealand, Norway, Peru, Poland, Portugal, Russia, Scotland, South Tyrol, South Africa, Spain, Sri Lanka, Sweden, Switzerland, The Netherlands, Tanzania, United Kingdom, Uruguay, USA, Venezuela ...

Jezus - Księga Życia

"My jesteśmy Kościołem" ma swe początki w "referendum kościelnym" w Austrii z 1995 w sprawie koniecznych zmian w Kościele, które zostało zainicjowane po głośnej aferze pedofilskiej związanej z wiedeńskim kardynałem Groerem. Ruch w Austrii osiągnął sukces i kardynał podał się do dymisji. Pod wezwaniem do zmian w Kościele ruch zebrał 500 tys. podpisów. Organizatorami "referendum kościelnego" byli teologowie, nauczyciele religii, progresywni księża oraz katoliccy intelektualiści. Referendum zyskało poparcie m.in. znanego pisarza i teologa, eks-księdza Adolfa Holla, redaktora naczelnego katolickiego tygodnika "Kircheintern", ks. Rudolfa Schermanna, a także wielu innych.

Organizatorzy przekazali swoje postulaty nowemu przewodniczącemu episkopatu Austrii, biskupowi Grazu, Johannowi Weberowi. Na początku 1996 episkopat odrzucił żądania. Do dziś, czyli 2007 roku pod postulatami "referendum kościelnego" podpisało się już 3,5 mln osób z samej tylko Austrii, Niemczech i Południowego Tyrolu. "My jesteśmy Kościołem" ma swoje oddziały i przedstawicielstwa w ponad 40 krajach na wszystkich kontynentch i współpracuje z podobnymi organizacjami katolickimi (np. Catholics for a Free Choice z USA, "Kościół od dołu" z Niemiec, grupa Golias z Francji, Ruch 8 Maja z Holandii istniejący w latach 1985-2003)

Postulaty "referendum kościelnego" 

* Równouprawnienie wszystkich wierzących, przezwyciężenie przepaści pomiędzy duchownymi a laikami.
* Współdecydowanie Kościoła lokalnego przy wyborach biskupich.
* Współdecydowanie kobiet we wszystkich gremiach kościelnych.
* Powołanie do życia urzędu Stałego Diakonatu dla kobiet.
* Umożliwienie kobietom przyjmowania święceń kapłańskich.
* Celibat – możliwość wolnego wyboru.
* Uznanie prymatu sumienia człowieka w decyzjach dotyczących dziedziny etyki seksualnej.
* Zróżnicowanie podejścia (oceny moralnej) w stosunku do środków antykoncepcyjnych i środków aborcyjnych.
* Więcej otwartości w miejsce stereotypowych sądów (na przykład w kwestii podejścia do stosunków przedmałżeńskich czy zjawiska homoseksualizmu).
* W miejsce koncentrowania się na problemach moralności seksualnej, przeniesienie tego akcentu oraz większe zaangażowanie się na inne palące tematy (m.in. pokoju, sprawiedliwości społecznej, ekologii).
* Radosna Nowina w miejsce "grożącego palca Bożego".
* udzielanie komunii rozwiedzionym,
* interkomunia z protestantami.

Inicjatywy Ruchu MJK

Jedną z bardziej znanych inicjatyw "My jesteśmy Kościołem" była organizacja (wraz z organizacją "Kościół od dołu" oraz parafią ewangelicką na Prenzlauer Berg) "mszy ekumenicznych" w ramach Ekumenicznych Dni Kościoła w Berlinie w czasie której kapłan katolicki udzielił komunii wiernym ewangelickim, zaś kapłan ewangelicki - katolikom (1 czerwca 2003). W reakcji na to władze kościelne zawiesiły i suspendowały dwóch kapłanów - ks. Bernharda Krolla oraz ks. prof. Gottholda Hasenhüttla (ten ostatni stracił także misję kanoniczną do nauczania teologii).

Na tydzień przed oficjalnymi obchodami 25-tej rocznicy wyboru Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II ruch świeckich katolików "Wir sind Kirche"- "My jesteśmy Kościołem" wezwał papieża Polaka do abdykacji. Według świeckich katolików zaangażowanych w ruch, podczas swojego pontyfikatu papież "zabarykadował wiele okien i drzwi w wewnątrzkościelnych dyskusjach".

Ustąpienie papieża JP II byłby znakiem mądrości i wyrazem służby dla Kościoła – uważają przedstawiciele inicjatywy „My jesteśmy Kościołem” (WsK). Działacze "My jesteśmy Kościołem" uważają, że szczególnie w drugiej części pontyfikatu nastąpiła znaczna rozbudowa "centralistycznego systemu kontroli z powodzią przepisów i zakazów, które niszczą życie w Kościele". Ustąpienie papieża położyłoby kres samowoli rzymskiej Kurii, która od dawna już wykorzystuje fatalny stan zdrowia 83-letniego papieża. Tak jak biskupi i kardynałowie tak i papież jako biskup Rzymu powinien ustąpić z urzędu najpóźniej w 80. roku życia, co w świetle prawa kościelnego jest możliwe – uważa WsK.

W swoim oświadczeniu WsK podkreśla, że przy całym szacunku dla osobowości i pobożności papieża Jana Pawła II dotychczasowy bilans „nazbyt długiego pontyfikatu” ujawnia duże sprzeczności: podczas gdy Jan Paweł II dokonuje istotnych rzeczy na polu dialogu międzyreligijnego i zaangażowania dla pokoju na świecie, to w kwestiach wewnątrzkościelnych daje zaobserwować się regres i uporczywe tkwienie w autorytarnych strukturach kościelnych.

Działacze WsK uważają, że szczególnie w drugiej części pontyfikatu nastąpiła znaczna rozbudowa centralistycznego systemu kontroli z powodzią przepisów i zakazów, które niszczą życie w Kościele. Jako przykład WsK podaje zakaz dyskusji na temat celibatu księży, próbę dogmatyzowania „rzekomej niemożności święcenia kobiet w Kościele” oraz antyekumeniczną deklarację Dominus Iesus. Stowarzyszenie świeckich katolików "My jesteśmy Kościołem" (Wir sind Kirche) zaapelowała w 2006 roku do Benedykta XVI, aby wykorzystał zbliżającą się pielgrzymkę do Bawarii jako krok do reformy Kościoła rzymskokatolickiego w Niemczech.

Organizacja przyznała, że nie spodziewa się cudów i wątpi, że wizyta papieża przyczyni się do wzmocnienia i pogłębienia wiary. Ruch "My jesteśmy Kościołem" (MJK)  twierdzi, że najważniejszym pytaniem jest to, czy Benedykt XVI jest zdolny do dialogu i zaangażuje się w reformowanie Kościoła. Organizacja uważa, że jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał Joseph Ratzinger nieustannie doprowadzał do napięć w niemieckim katolicyzmie. Papierkiem lakmusowym otwartości papieża będzie to, jak sobie poradzi z kompetencjami duchowieństwa diecezjalnego, które obecnie są ograniczone – głosiło oświadczenie stowarzyszenia.

Show przeczy posłaniu Jezusa

Podobnie jak niektórzy katoliccy tradycjonaliści, członkowie stowarzyszenia "My jesteśmy Kościołem" uznawanego za organizację duchowo- liberalną, krytykują medialną inscenizację papieskiej pielgrzymki. Jeśli Kościół nie chce ze swoim przesłaniem podążać za duchem czasu, to również w sposobie zwiastowania nie powinien za nim iść, naśladując wielkie imprezy. Wzrastająca koncentracja na urzędzie i osobie papieża wzmocniona przez medialny teatr nie jest zgodna z przesłaniem Jezusa – uważają katolicy z Ruchu "My jesteśmy Kościołem". 

Początki Ruchu "My Jesteśmy Kościołem"

W marcu 1995 roku w Austrii wybuchł jeden z najgłośniejszych skandali ostatnich lat Tygodnik "Profil" oskarżył kardynała Hansa Hermana Groera, arcybiskupa Wiednia, o to, że ten przed 20 laty molestował seksualnie swoich uczniów. Oskarżenie okazało się prawdziwe - pod wpływem nacisku opinii publicznej kardynał ustąpił z funkcji przewodniczącego episkopatu Austrii a następnie odszedł na emeryturę Skutkiem tzw. "afery Groera" było ujawnienie się głębokiego podziału wśród austriackich katolików. Powstała wówczas organizacja "My jesteśmy Kościołem" skupiająca zwolenników zmian.

Liberalni katolicy rozpoczęli akcje protestacyjne dążąc do zmiany konserwatywnych - według ich mniemania - biskupów. Z najostrzejszą krytyką spotkał się biskup diecezji Sankt Polten, Kurt Krenn. Już wcześniej zebrano kilkadziesiąt tysięcy podpisów pod petycją w sprawie usunięcia go z diecezji. Kiedy na początku 1995 roku biskup Krenn zabronił nauczania teologii człowiekowi, który publicznie opowiadał się za udzielaniem komunii osobom rozwiedzionym i ponownie zamężnym, ponad jedna trzecia księży tejże diecezji przestała wymawiać jego imię w czasie modlitw mszalnych. 

W czerwcu 1995 roku organizatorzy inicjatywy "My jesteśmy Kościołem" zebrali pod zgłoszonymi przez siebie postulatami dotyczącymi zmian w Kościele 500 tys. podpisów. Najważniejsze postulaty dotyczyły ograniczenia praw Watykanu do mianowania biskupów, rezygnacja z obowiązku celibatu, dopuszczenie kobiet do kapłaństwa, zaakceptowanie przez Kościół środków antykoncepcyjnych, dopuszczenie do komunii osób rozwiedzionych i ponownie zamężnych oraz głoszenie Nowiny Radości.

Organizatorami "referendum kościelnego" byli teologowie, nauczyciele religii, postępowi księża oraz katoliccy intelektualiści. Referendum zyskało poparcie m.in. znanego pisarza i teologa, eks-księdza Adolfa Holla, redaktora naczelnego katolickiego tygodnika "Kircheintern", ks. Rudolfa Schermanna, a także wielu innych. Organizatorzy przekazali swoje postulaty nowemu przewodniczącemu episkopatu Austrii, biskupowi Grazu, Johannowi Weberowi. Choć na początku 1996 roku episkopat odrzucił żądania inicjatywy "My jesteśmy Kościołem", to postawa poszczególnych biskupów nie była juz jednomyślna jak niegdyś. 

Opozycja kościelna

Centralny Komitet Katolików Niemieckich (ZDK) będący najwyższą świecką reprezentacją laikatu w niemieckim Kościele Rzymskokatolickim ściśle współpracuje z hierarchią kościelną, jednakże również i tam coraz bardziej słychać żądania reformy Kościoła. Podczas sporu o poradnie aborcyjne ZDK wezwał biskupów niemieckich do sprzeciwienia się papieżowi. Kiedy jednak Watykan wygrał bitwę ZDK przy wsparciu państwa i landów otworzył własne poradnie dla kobiet, niezależne od oficjalnych struktur Kościoła Rzymsko-katolickiego.

Obok ZDK działają inne organizacje świeckich katolików jak np. „My jesteśmy Kościołem” oraz „Kościół od dołu”, które w swoich żądaniach idą znacznie dalej niż ZDK, stawiając się niekiedy poza oficjalnym nauczaniem Kościoła. Największe emocje wzbudzają postulaty dopuszczenia kobiet do święceń kapłańskich, zniesienie celibatu i reforma struktur zarządzania Kościołem na bardziej demokratyczne, przyjazne dla laikatu. Mimo stanowczego sprzeciwu Kościoła Rzymskokatolickiego wobec święceń kapłańskich dla kobiet współpraca lokalna między katolickimi proboszczami a ewangelickimi pastorkami wypada bardzo dobrze. Nikogo też nie dziwią wspólne wystąpienia, nabożeństwa i bliska kooperacja między katolickimi biskupami a ich koleżankami w urzędzie. Obecnie w Niemczech są trzy kobiety na urzędzie biskupim (Hamburg, Lubeka, Hannover) oraz kilka na stanowisku regionalnych biskupów (Monachium).


MY JESTEŚMY KOŚCIOŁEM

Od kilku już lat istnieje i nasila swoją działalność międzynarodowy ruch katolicki "My Jesteśmy Kościołem". Ruch powstały przed kilku laty w Niemczech, Austrii i Anglii i mający poparcie dziesiątków milionów szczerych katolików na całym świecie, domaga się odważnie reformy Kościoła Katolickiego w duchu nauk  Jezusa Chrystusa oraz Apostołów zawartych w Nowym Testamencie oraz paktach praw człowieka i obywatela. Ruch "My Jesteśmy Kościołem" powstał w wyniku uświadomienia sobie przez wiernych, że to ONI są przede wszystkim prawdziwym Kościołem Chrystusa, a nie butna i pasożytnicza hierarchia watykańska.

Wszechobecny i egoistyczny klerykalizm tak zwanego duchowieństwa niszczy Kościół Katolicki i spycha go na margines współczesnego świata. Działający już na wszystkich kontynentach ruch protestuje przeciwko ZABÓJCZEJ dla prawdziwego Kościoła Katolickiego polityce papieża polaka Jana Pawła II. Jego konserwatywne nauczanie i prawicowy czy wręcz faszystowski styl sprawowania dyktatorskiej władzy politycznej i teokratycznej ośmieszają katolicyzm, prowadząc do exodusu milionów wiernych poza Kościół. Jego krótkowzroczna strategia polityczna sprzyja jedynie doraźnym interesom biznesowym biskupów i kościelnej faszystowskiej prawicy! 

Ruch skupia świeckich, duchownych, zakonnice i teologów katolickich. Wszędzie, z wyjątkiem bodaj Austrii, jest on wyniośle i butnie ignorowany przez przywódców klerykalnych, którym w głowie się nie mieści, że jacyś tam świeccy i zwykli księża mają czelność dochodzić swoich praw zgodnych z Ewangelią. We wspomnianej Austrii, Ruch "My Jesteśmy Kościołem" jest tak wpływowy, a Kościół tak pogrążony w dotkliwym kryzysie, że episkopat nie ma innego wyjścia, jak prowadzić z nim oficjalny, choć może i tylko pozorowany dialog. Alternatywą jest zupełny rozpad struktur i tak słabego już Kościoła austriackiego!

Niedawno, wobec faktu lekceważenia i ignorowania przez Watykański Synod Biskupów spraw świeckich i unikanie poruszania najważniejszych dla Kościoła Katolickiego problemów, zwołany został w Rzymie SYNOD LUDU BOŻEGO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. Uczestniczyło w nim ponad 100 delegatów ze wszystkich kontynentów, a poparcia udzieliło ponad 300 międzynarodowych organizacji katolickich! Przewodniczącą obrad była Valerie Stroud, brytyjska działaczka katolicka, a jednym z gości był sam Hans Kung - czołowy teolog Drugiego Soboru Watykańskiego, wyrzucony przez Karola Wojtyłę z katedry teologii za głoszenie nauczania zgodnego z treścią postanowień tego Soboru Pokoju i Miłości, które papież Wojtyła usiłuje wymazać z doktryny katolickiej. 

Synod Ludu Bożego domagał się dymisji rzecznika Watykanu, opusdeisty Navarro-Vallsa, za udzielanie moralnego poparcia bandyckim planom amerykańskiej inwazji na Afganistan. Napad na inne suwerenne państwo jest grzesznym barbarzyństwem niezgodnym z duchem Ewangelii Jezusa Chrystusa i papież ustami swojego rzecznika nie powinien czegoś takiego popierać! Synod Ludu Bożego Kościoła Katolickiego wzywa także do odwołania skandalicznej papieskiej deklaracji "Dominus Iesus" zionącej toksycznym papieskim jadem nienawiści do mniejszości wyznaniowych, światopoglądowych i innych orientacji seksualnych.

Kościół Katolicki musi wrócić do pokornego i poważnego dialogu międzyreligijnego oraz wyrzec się jakiegokolwiek poczucia katolickiej pychy, wyższości i jedynej racji. Meksykańska katolicka feministka zwróciła uwagę na odwieczną dyskryminację kobiet w Kościele, która z jednej strony rani kobiety, a z drugiej zubaża sam Kościół. Wskazała także na wstydliwie tajony problem nagminnego seksualnego wykorzystywania i eksploatacji zakonnic przez księży katolickich!

Synodu Ludu Bożego Kościoła Katolickiego

A oto niektóre z postanowień końcowych:

1. Potępiono papieski, watykański militaryzm i podżeganie do krwawej rozprawy z tak zwanymi terrorystami. Wezwano rządzących do poszukiwania pokojowych rozwiązań konfliktu, zgodnie z naukami Jezusa o Pokoju Chrystusowym. Zwrócono uwagę, że w obecnej sytuacji amerykańsko-papieska wojenna awantura może doprowadzić do niewyobrażalnej katastrofy!!! 
2. Odrzucono rażąco niesprawiedliwy bałagan i chaos gospodarczy, dziką globalizację i komercjalizację oraz liberalną propagandę, opowiadając się za Demokratycznym Porządkiem Światowym. 
3. Wezwano do kolegialności wszystkich ochrzczonych. Każdy katolik powinien mieć udział w podejmowaniu decyzji, przywództwie i ponoszeniu odpowiedzialności. Środkiem do tego powinny być lokalne Rady i Synody wiernych Kościoła Katolickiego. 
4. Lud Boży powinien mieć prawo demokratycznego wyboru biskupów i innych przywódców kościelnych. 
5. Papiestwo powinno opierać się na przywództwie moralnym, a nie być rodzajem religijnej prawicowej dyktatury Watykanu. 
6. Przywództwo w Kościele Katolickim powinno być dostępne tak dla kobiet jak i dla mężczyzn, niezależnie od ich sytuacji rodzinnej i orientacji seksualnej. 
7. Stosunek papieża Jana Pawła II i biskupów do antykoncepcji i zakaz używania prezerwatyw nazwano grzechem. Zwrócono uwagę, że przywódcy Kościoła, potępiając używanie prezerwatyw, ponoszą współodpowiedzialność za śmierć i cierpienia milionów ludzi oraz rozprzestrzenianie AIDS, zwłaszcza w Trzecim Świecie. 

Kościelna dyktatura starców
 oparta na prawicowo-faszystowskiej organizacji OPUS DEI powstałej w Hiszpanii w czasach dyktatury generała Franco, którą otacza się Jan Paweł II permanentnie ignoruje i lekceważy postanowienia ponad 300 międzynarodowych organizacji katolickich, które domagają się zdecydowanie reformy Kościoła zgodnie z duchem Drugiego Synodu Watykańskiego oraz Ewangelii Jezusa Chrystusa, który głosił Pokój i Miłość. Papieskie zachowanie jest wymownym przykładem tego, że jego tyrady na temat potrzeby dialogu i poszanowania praw człowieka są nic nie wartym i kłamliwym pustosłowiem.

Opusdeistyczne zachęcanie biskupów i innych przywódców kościelnych do szerzenia oszczerstw, poniżania i tępienia jak zarazy innych związków wyznaniowych (tak zwanych sekt), orientacji światopoglądowych, terapeutycznych i seksualnych w którym lubuje się papież Jan Paweł II jest nie do przyjęcia we współczesnym świecie ani nie do pogodzenia z duchem Ewangelii oraz prawami człowieka. Wspieranie pogromów na mniejszościach wyznaniowych oraz światopoglądowych jakie miały ostatnimi laty miejsce między innymi we Francji, Hiszpanii, Filipinach, Meksyku, Kanadzie, Australii, Rwandzie czy Polsce jest sprzeczne z chrześcijańską służbą Miłości Bliźniego oraz Chrystusowym Duchem Pokoju i tego rodzaju papieskie inicjatywy nie mogą być dłużej tolerowane. 

Zapraszamy katolików zatroskanych o losy swojego Kościoła do rozprzestrzeniania tej ulotki w swoich parafiach oraz rozsyłania jej do różnych parafii, diecezji oraz innych instytucji i organizacji katolickich w swoim kraju.

Międzynarodowy Katolicki Ruch: "MY JESTEŚMY KOŚCIOŁEM"

Media Contact:
Wielka Brytania: wacuk@we-are-church.org
 
Opracowanie na podstawie materiałów kolportowanych przez Ruch MJK:
Ph. D. PremaDharmin
Licznik odwiedzin: 7171627 Ostatnia aktualizacja strony: 2017-05-22 17:36:55