Stowarzyszenie Macierz

Stowarzyszenie MACIERZ powstało jako organizacja zajmująca się ochroną Praw Człowieka, ekologią, promocją zdrowego odżywiania i funkcjonowania, działalnością charytatywną w różnych dziedzinach życia.

Ilość wejść: 7764


ATEIZM - Jak towarzysz Pol Pot budował ateistyczny kraj w Kambodży

Czerwoni Khmerzy u władzy

Zaraz po przejęciu władzy ateistyczni Czerwoni Khmerzy przystąpili do  realizacji swoich koncepcji. Zamknięto szkoły, szpitale i fabryki,    zlikwidowano banki i pieniądz, zdelegalizowano religię, zlikwidowano  własność prywatną, zaś ludność miast wyrzucono siłą na tereny  wiejskie do tzw. kolektywnych gospodarstw rolnych, które były de  facto obozami pracy przymusowej. Polityka ta, znana jako "Rok  Zerowy", doprowadziła do śmierci ogromnej liczby osób, zarówno  wskutek zagłodzenia, jak i przepracowania czy egzekucji. Czerwoni  Khmerzy systematycznie mordowali wszystkie osoby, które miały  jakiekolwiek powiązanie z poprzednim reżimem, religią buddyjską, a także fachowców i intelektualistów – zabijano nawet za sam fakt posiadania okularów lub zbyt delikatnych dłoni. Większość źródeł podtrzymuje, że liczba ofiar ateistycznych w nic nie wierzących Czerwonych Khmerów jest w proporcji do liczby ludności wyższa niż w jakimkolwiek kraju na świecie we współczesnej historii. Najniższe szacunki tuszujące zbrodnie ateizmu mówią o 10% strat, ale częściej przyjmuje się, że liczba zamordowanych i zmarłych z głodu i chorób osób sięgnęła 20-25% całej populacji, a nawet jednej trzeciej narodu. Politykę ateistycznych Czerwonych Khmerów określa się powszechnie mianem ludobójstwa.

 

KAMBODŻA

Kambodża, Królestwo Kambodży (kambodżański trl. Kâmpuchéa, Preăhréachéanachâkr Kâmpuchéa) w latach 1976-1989 Kampucza to państwo w południowo-wschodniej Azji, na Półwyspie Indochińskim, nad Zatoką Tajlandzką. Graniczy od zachodu i północy z Tajlandią (długość granicy – 803 km), od północy z Laosem (541 km), a od wschodu z Wietnamem (930 km). Administracja Kambodży dzieli się na 20 prowincji (khett). Aktualnie Kambodża jest monarchią konstytucyjną. Głową państwa jest monarcha wybierany przez tzw. "Radę Tronu", w której zasiadają potomkowie trzech linii królewskich, choć sama rada skłąda się ze zwolenniczków monarchii dziedzicznej. Władza ustawodawcza należy do Zgromadzenia Narodowego, wybieranego co 5 lat w wyborach powszechnych. Władza wykonawcza znajduje się w rękach rządu (Królewski Rząd Kambodży), na czele którego stoi premier który może być odwołany przez króla według uznania. Król może wydać dekret z mocą ustawy jak i dać weto absolutne. 

 * Przyrost naturalny: 2,2%

 * Skład etniczny: Khmerzy (94%), Chińczycy (3%), Czamowie, Tajowie, Wietnamczycy, Laotańczycy i inni (3%)

 * Główne wyznania: buddyści (80%), ateiści (17%), muzułmanie (2%), chrześcijanie (1%); 

 * Analfabetyzm: 65%

 * Urbanizacja: 13%

 * Języki: khmerski (urzędowy), chiński, wietnamski

Od 802 do 1970 roku Kambodża była monarchią dziedziczną. W dniu 18 marca 1970 roku książę Norodom Sihanouk został obalony w wyniku puczu, który wyniósł do władzy wspieranego przez CIA generała Lon Nola. Nowy przywódca Kambodży zrezygnował z prowadzonej przez księcia Sihanouka polityki tolerowania oddziałów północno-wietnamskich oraz Czerwonych Khmerów na terytorium Kambodży i wsparł USA w wojnie z socjalistycznym Wietnamem Północnym, jednocześnie prowadząc kampanię wymierzoną w 450 tysięczną mniejszość wietnamską w Kambodży. Około 300.000 Wietnamczyków zmuszono do wyjazdu, urządzano pogromy ludności wietnamskiej i podpalono ambasadę Wietnamu Północnego. Generał Lon Nol wezwał przebywające w Kambodży oddziały północno-wietnamskie do opuszczenia kraju, a nie uzyskując jednak ich żadnej reakcji, lotnictwo amerykańskie rozpoczęło bombardowania Kambodży tam, gdzie ukrywały się oddziały północno-wietnamskie. 

Dnia 1 maja 1970 roku do Kambodży wkroczyły wojska USA i Południowego Wietnamu. Straty ludzkie i materialne w Kambodży w wyniku tej interwencji spotęgowały wrogość do Lon Nola i przyczyniły się w znacznej mierze do późniejszego przejęcia władzy przez Czerwonych Khmerów, od 1970 roku wspieranych przez komunistów z Wietnamu Północnego, dostarczających im broni, doradców wojskowych i prowadzących szkolenia Czerwonych Khmerów na terytorium Wietnamu. W maju 1970 roku w ChRL powstał Królewski Rząd Jedności Narodowej, na czele którego stanął książe Norodom Sihanouk, który nie posiadał jednak kontroli nad krajowym ruchem oporu. Komuniści, stanowiący niegdyś jego największych wrogów w Kambodży, zgodnie z sugestiami Pekinu i Hanoi nie dowierzali mu, mimo iż po utworzeniu rządu oficjalnie ich popierał. Rząd ten wezwał naród do walki przeciw najeźdźcom i reżimowi Lon Nola, zwanemu formalnie Republiką Khmerską.

Historia Kambodży

 * od I w. n.e. – państwo Funan

 * VI w. – Funan zostaje podbity przez powstałe w wyniku secesji księstwo Czenla

 * 802 – powstanie zjednoczonego państwa Khmerów pod rządami dynastii angkorskiej (pozostałością tego okresu jest Angkor Thom, znajdujący się w pobliżu rzeki Siem Reap)

 * 1432 – imperium Khmerów zostaje zajęte przez Tajów, a stolica Angkor Thom zostaje przeniesiona do Phnom Penh

 * od XV w. uzależnienie od Syjamu i Wietnamu

 * XVI w. – do Kambodży przybyli pierwsi Europejczycy

 * 1863 – znalazła się pod protektoratem francuskim

 * 1884 – stała się kolonią francuską

 * 1887 – włączenie kolonii do Indochin Francuskich

 * 1941-1945 – okupacja japońska

 * 1945-1946 – okupacja tajlandzka

 * 1949 – proklamowanie niepodległości w ramach Unii Francuskiej

 * 1955 – wystąpienie z Unii Francuskiej i przyjęcie do ONZ

 * 1970 – w wyniku zamachu stanu rządy przejął generał Lon Nol; wybuch wojny domowej; przeciw wojskom rządowym występują zbrojnie Czerwoni Khmerzy i zwolennicy obalonego, sprzyjającego komunistom księcia Norodoma Sihanouka

 * 1975-78/79 – rządy Czerwonych Khmerów – reżim Pol Pota; podczas tych rządów w masowych egzekucjach zginęło ponad dwa miliony mieszkańców kraju (według innych źródeł - ponad dwa i pół miliona); izolacja kraju; wysiedlenie wszystkich mieszkańców miast do wiejskich komun, likwidacja szkół, zmuszanie ludzi do niewolniczej pracy; 

 * 1979 – wojska wietnamskie wspierane przez ZSRR wkraczają do Kambodży i obalają reżim Czerwonych Khmerów; zmiana nazwy państwa na Ludową Republikę Kampuczy i objęcie władzy przez polityków prowietnamskich; Czerwoni Khmerzy przechodzą do partyzantki

 * 1982 – Sihanouk obejmuje kierownictwo koalicyjnego rządu na emigracji

 * wrzesień 1989 – Wietnam wycofuje swoje wojska z Kambodży u władzy pozostaje rząd premiera Hun Sena

 * październik 1991 – powstanie Najwyższej Rady Narodowej Kambodży, w której skład weszli przedstawiciele wszystkich ugrupowań opozycyjnych

 * maj 1993 – pierwsze wybory parlamentarne nadzorowane przez ONZ; zwycięstwo odnoszą zwolennicy Sihanouka dochodzi do utworzenia koalicji z ugrupowaniem prowietnamskim

 * październik 1993 – przywrócenie monarchii; królem zostaje Sihanouk

 * 1998 – śmierć Pol Pota i poddanie się przywódców Czerwonych Khmerów (grudzień); stabilizacja sytuacji wewnętrznej

 * 1999 – Kambodża oficjalnie zostaje członkiem Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN)

 * 2001 – przyjęcie ustawy o powołaniu trybunału do osądzenia zbrodni Czerwonych Khmerów

 * 2004 - król Norodom Sihanouk abdykuje; na tron wstępuje jego syn, Norodom Sihamoni. 

 * 2007 - rusza praca trybunału do spraw ludobójstwa i zbrodni wojennych;

 

Komunistyczna Partia Kampuczy

 Khmerska Partia Ludowo-Rewolucyjna powstała w podziemiu w 1951  roku jako organizacja ateistów. Wywodziła się z kambodżańskiego  odgałęzienia Komunistycznej Partii Indochin, założonej przez Ho Chi  Minha w 1930 roku. W 1966 roku, po przechwyceniu władzy w partii i    objęciu w niej stanowiska sekretarza generalnego, Pol Pot potajemnie  zmienił jej nazwę na Komunistyczną Partię Kampuczy, co przez wiele lat  utrzymywano w ścisłej tajemnicy. Partia ta ukrywała się pod nazwą  Angkar (Organizacja), a Pol Pot stopniowo przestawiał ją na grunt  "zasadniczej sprzeczności między rewolucją kampuczańską a rewolucją wietnamską", gdyż Wietnamscy towarzysze traktowali Khmerów jak młodszych braci, których trzeba prowadzić za rękę. "Tylko dzięki tajemniczości możemy być panami sytuacji i odnieść zwycięstwo nad wrogiem, który nie może się połapać, kto kim jest", wyjaśni później Nuon Chea, prawa ręka Pol Pota. Dopiero w 1977 roku, tj. w drugim roku swoich rządów, ateista Pol Pot poinformuje o istnieniu tej partii oraz naciągając historię ogłosi, że powstała ona 17 lat wcześniej i odtąd "kieruje rewolucją kampuczańską". 

Ideologia ateistycznych Czerwonych Khmerów była kombinacją ekstremalnych form ateistycznego maoizmu i antykolonialnych idei europejskiej lewicy, które przywódcy organizacji poznali w trakcie studiów na francuskich uniwersytetach w latach 50-tych XX wieku. Do tego dołączyły się trwająca długo niechęć do podporządkowania partii wietnamskim komunistom i ksenofobia, a szczególnie ateistyczna nienawiść do religii. W efekcie, po przejęciu władzy, narzucono siłą społeczeństwu kambodżańskiemu ateistyczny komunizm w specyficznej azjatyckiej wersji lokalnej. W skład tzw. Stałego Komitetu Centralnego Komitetu Czerwonych Khmerów wchodzili: Pol Pot (faktyczny przywódca ruchu), Nuon Chea, Ta Mok, Khieu Samphan, Ke Pauk, Ieng Sary, Son Sen, Yun Yat i Ieng Thirith. Kierownictwo to pozostawało niemal niezmienione od lat 60-tych, aż do połowy lat 80-tych XX wieku, gdy ateistyczni Czerwoni Khmerzy prowadzili wojnę partyzancką po odsunięciu ich od władzy przez wojska wietnamskie.

 

Ateista Pol Pot - Ludobójstwo w Kambodży

 Pol Pot, właściwie Saloth Sar - urodził się 19 maja 1925  w Prek  Sbauv w prowincji Kampong  Thum 125 km na północ od Phnom  Pehn, zmarł 15 kwietnia 1998 koło Anlong Veng. Pol Pot  to  dyktator Kambodży, w młodości działacz kółek ateistycnych,  uczeń rygorystycznej szkoły  katolickiej, nauczyciel i członek  ateistycznej Komunistycznej Partii Kambodży. Studiował na  prywatnej uczelni technicznej EFR w Paryżu, nie uzyskał  dyplomu z powodów politycznych.  Uczeń Jean-Paula Sartra, z  którego wykładów najbardziej spodobał się Pol Potowi  stalinowski ateizm i marksizm. Od francuskich komunistów  nauczył się ideologii ateizmu i  metod wcielania ich w życie. W  1960 roku współzałożyciel Komunistycznej Partii Kambodży a  w  latach 1963–1979 jej sekretarz generalny. Dowodził oddziałami  zbrojnymi Czerwonych  Khmerów. Na jego światopogląd znaczny  wpływ miała ideologia Chińskiej Republiki Ludowej z okresu  Rewolucji kulturalnej oraz myśli Mao Tse Tunga (Mao Ze  Donga). 

 W 1975 roku, gdy zakończyła się wojna wietnamska, partyzanci  obalili legalny rząd, a Pol Pot zmienił nazwę kraju na  Demokratyczna Kampucza i rozpoczął jedną z najkrwawszych  ludobójczych dyktatur XX wieku. Według Pol Pota kraj miał się składać wyłącznie z chłopów finansujących ekonomię kraju poprzez wzrost produkcji rolnej. Niestety, cała produkcja rolnicza szła na eksport, a ludzie umierali z głodu. Szacuje się zwykle, że w "Demokratycznej Kampuczy" zginęło około 1/4 ludności kraju, a liczba mieszkańców stolicy – Phnom Penh, wskutek przymusowych wysiedleń zmalała z 2 milionów do 23 tysięcy mieszkańców. Ateista Pol Pot dążył do oczyszczenia kraju ze wszelkiej religii i wymordowania ludzi wyznających religię, głównie buddyzm. Zlikwidowano klasztory buddyjskie, a mnichów buddyjskich likwidowano masowo w obozach pracy i miejscach egzekucji. Wymorodwano też przywódców i intelektualistów muzułmańskich oraz chrześcijańskich. 

Nawiązał współpracę z Chińską Republiką Ludową, ale na tym tle, a także z powodu eksterminacji mniejszości wietnamskiej z wyznania głównie buddyjskiej i incydentów granicznych popadł w ostry konflikt z Wietnamem. W 1979 został obalony przez wojska wietnamskie i wewnętrzną opozycję antyateistyczną. Wraz z księciem Narodomem Sihanoukiem kierował partyzantką wspieraną przez Tajlandię i ChRL, walczącą z prowietnamskim rządem w Phnom Penh. Kontynuował wojnę domową także po wycofaniu wojsk wietnamskich oraz stworzeniu rządu zgody narodowej, gdy w 1991 roku książę Sihanouk ponownie został głową państwa. W 1997 roku w ramach jednej z niezliczonych czystek w kierownictwie partii, zlecił zabójstwo jednego ze swych najbliższych współtowarzyszy jeszcze z czasów paryskich - Son Sena. Towarzysza Son Sena zabito wraz z 11-osobową rodziną, a ciała rozjechano ciężarówkami. Kilka tygodni później współtowarzysze urządzili proces pokazowy Pol Pota i skazali go na dożywotni areszt domowy, gdzie po kilku miesiącach zmarł, według oficjalnej wersji z przyczyn naturalnych. 

Szacuje się, że w okresie 3,5-letnich rządów Pol Pota spośród 7,5 mln mieszkańców Kambodży z głodu, chorób i w wyniku egzekucji zginęło około 1,7-2,5 mln ludzi, głównie wyznawców różnych religii, szczególnie buddyzmu. Pol Pot w udzielanych wywiadach nie uznawał swojej odpowiedzialności za te zbrodnie. O czasach swoich rządów mówił: "byliśmy jak dzieci uczące się chodzić", "walczyłem nie po to, aby mordować ludzi", "naszą walkę prowadziliśmy, by zapobiec wietnamizacji Kambodży", "moje sumienie jest czyste". Wszystko to jedynie wymówki mające zakryć brutalne realizowanie ateistycznych ideałów oczyszczenia kraju z ludzi religijnych uważanych za opium, które trzeba zniszczyć. Tymi ideałami bezwzględnej walki Pol Pot zaraził się już od francuskich ateistów komunistów, a moralne poparcie udzieliły Pol Potowi Chiny Ludowe także rządzone przez ateistów maoistowskich. 

Ateista Pol Pot głosił publicznie, że stworzy nowe, lepsze społeczeństwo, oparte na równości i wspólnej własności. Chciał jednak najpierw cofnąć Kambodżę do poziomu prymitywnej wspólnoty agrarnej. I cofnął, bo chciał zburzyć stary, "zepsuty" porządek oparty na religii buddyjskiej. I zburzył, a wszystko to za cenę przynajmniej 2 milionów bezpośrednich ofiar. Dokładnie 18 kwietnia 1998 roku garstka partyzantów gdzieś w kambodżańskiej dżungli spaliła zwłoki ateisty Pol Pota. Uroczystość pogrzebowa przywódcy ateistycznych Czerwonych Khmerów trwała krótko. Ogień szybko strawił ciało zwyrodniałego człowieka, który wśród oprawców XX wieku ustępuje chyba jedynie katolikowi Hitlerowi i ateiście Stalinowi, a i to tylko dlatego, że dane mu było rządzić małym krajem. Ateista Pol Pot pozostawił po sobie pola śmierci, tysiące mordami zwichniętych do końca życia umysłów i setki pytań bez odpowiedzi. 

"Moi amerykańscy przyjaciele pytają mnie często, kim właściwie są ci Czerwoni Khmerzy, skąd się wzięli, czemu tak nienawidzili Kambodżan" - wspomina w opublikowanej w 1997 roku książce Davida Chandlera "Cambodia: Power, Myth, and Memory" ("Kambodża - władza, mit i pamięć") Thida B. Mam, Kambodżanka, która przetrwała ludobójczą zagładę i mieszka w Kalifornii. "Zawsze mi wstyd, gdy muszę im tłumaczyć, że słowem Khmerzy określa się naród zamieszkujący Kambodżę. W żyłach oprawców i ich ofiar płynie więc ta sama krew. Jesteśmy jednym narodem. Odpowiadam moim przyjaciołom, że w naszym khmerskim języku nazywamy Czerwonych Khmerów "robakami z naszej własnej skóry"." 

W sierpniu 1979 roku rewolucyjny trybunał ludowy w Phnom Phen skazał ateistycznego dyktatora Pol Pota na karę śmierci, jednak już w grudniu 1979 roku Pol Pot jest wymieniany jako premier rządu Czerwonych Khmerów przez Khieu Samphan'a. W tym czasie żona Pol Pota, Khieu Ponnary dowiadując się o ogromie zbrodni i ekscesach homoseksualnych męża popada w totalny obłęd. W 1985 roku Pol Pot rozwodzi się z Khieu Ponnary i bieże za żonę znacznie młodszą kobietę z którą ma córkę. Khieu Ponnary umiera w roku 2003 jako zapomniana była aktywistka i liderka ateistycznego ruchu kobiet Czerwonych Khmerów.

 

Jean-Paul Sartre - ateistyczny mentor Pol Pota

Jean-Paul Charles Aymard Sartre, urodzony 21 czerwca 1905 w Paryżu, a zmarły 15 kwietnia 1980 w Paryżu to powieściopisarz, dramaturg, eseista i filozof francuski. Przedstawiciel nurtu filozoficznego – egzystencjalizmu. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1964 który odmówił jej przyjęcia. Sartre był czołowym przedstawicielem egzystencjalizmu ateistycznego. Pod koniec życia odszedł od egzystencjalizmu i rozwinął własną wersję socjologii marksistowskiej. Jego ostatnim znaczącym dziełem filozoficznym jest napisana w 1960 roku "Critique de la raison dialectique", w której starał się stworzyć syntezę egzystencjalizmu z marksizmem. Jego współpracowniczką i towarzyszką życia była pisarka, feministka i filozofka Simone de Beauvoir. 

Dzięki założonej w 1945 gazecie filozoficzno-literackiej Les Temps modernes, ateista Sartre stał się sławnym i popularnym pisarzem i filozofem. Organizuje słynne zebrania ateistycznych intelektualistów (m.in. Simone de Beauvoir, Maurice Merleau-Ponty i Raymond Aron) w paryskiej dzielnicy Saint Germain des Prés, podczas których propaguje egzystencjalizm. Dzięki niemu egzystencjalizm ateistyczny stał się najpopularniejszym kierunkiem filozoficznym i "subkulturą" lat 40-tych i 50-tych XX wieku z własnymi kawiarniami i muzyką jazzową. Sartre stał się zwolennikiem marksizmu, ale sprzeciwiał się zdecydowanie z jednej strony: stalinizmowi, a z drugiej – kapitalizmowi. Piętnował wojnę w Indochinach, "imperializm amerykański", gaullistów i ZSRR, popierał homoseksualizm i prawa gejów. 

Sartre domagał się Europy "neutralnej i socjalistycznej". Jednak próba utworzenia własnej partii politycznej skończyła się niepowodzeniem i Sartre zmuszony był zbliżyć się bardziej do Francuskiej Partii Komunistycznej. Popierał studencki ruch maoistyczny, oraz różne organizacje lewicowe i feministyczne. W 1973 założył dziennik "Libération". Interweniował m.in. w sprawie przywódcy Frakcji Czerwonej Armii Andreasa Baadera. W latach 60-tych XX wieku Sartre starał się pogodzić egzystencjalizm z marksizmem w dziele Krytyka dialektycznego rozumu. Wycofuje się powoli z aktywnej dyskusji filozoficznej z nowym kierunkiem – strukturalizmem. Pisze książki analizujące XIX wiek i twórczość literacką Flauberta. Podupadał na zdrowiu z powodu nałogowego zażywania amfetaminy, corydrane'u i nadużywania alkoholu.

 

Pol Pot to taki grzeczny chłopiec

Ateista Pol Pot urodził się w 18, 19 albo 25 maja 1925, 1927 lub 1928 roku w prowincji Kompong Thom. Historycy do dziś nie potrafią ustalić dokładnej daty, chociaż zapisy z francuskiej uczelni wskazują na 25 maj 1928. On sam powiedział w roku  1997, że jego matka wypisała datę urodzenia kredą na ścianie i był to styczeń 1925 roku. Nazywał się wtedy Saloth Sar, a Pol Pot to partyzancki pseudonim, który przyjął wiele lat później jako ateistyczny aktywista. Pol Pot był najmłodszym synem spośród siedmiorga dzieci zamożnego chłopa. W latach 70-tych XX wieku takich kułaków jak jego ojciec Czerwoni Khmerzy likwidowali za "wyzyskiwanie" wiejskiego ludu. Ale na przełomie lat 20-tych i 30-tych Saloth Sar był jeszcze małym, sympatycznym ponoć chłopcem. W jego rodzinnej wsi bardzo go lubiano. Ci, którzy go pamiętają, mówią, że był wrażliwy, spokojny i bardzo grzeczny. Jego ojciec Suong był ponoć człowiekiem poważnym, wręcz ponurym, bo np. nie lubił, gdy wiejskie dzieci bawiły się przed jego domem. 

Chłopiec miał sześć lat, gdy został wysłany przez rodziców do stolicy Phnom Penh, by zamieszkać na królewskim dworze razem z bratem. Rodzina Salothów nie była bowiem zwykłą chłopską rodziną, a raczej rodziną ziemskich posiadaczy. Kuzynka Salotha Sar była jedną z głównych żon króla Monivonga. W wieku lat 6-8 zetknął się trochę z buddyzmem w obrębie rodziny królewskiej, gdzie uczęszczał do królewskiej pagody. Gdy miał lat 8 oddany został do jednej z nielicznych szkół katolickich w Kambodży, gdzie uczył się przez okres lat sześciu, zapoznał z katolicką teologią i kulturą Zachodu oraz nauczył języka francuskiego. Potem ukończył francuskojęzyczny katolicki Coledge, czyli szkołę średnią. Siostra przyszłego Brata Numer Jeden została królewską konkubiną, brat nadwornym urzędnikiem, a chłopiec zamieszkał z nimi. Nieraz oglądał występy swojej siostry, która była także nadworną tancerką. Niewiele tancerek przetrwało jego późniejsze rządy, gdyż obsesyjnie zlecał ich likwidację, gdyż jako jego zdaniem przedstawicielki starej, złej kultury opartej na buddyzmie musiały zniknąć.

 

Ciemne małpy z gór

Gdy podrósł, rodzina postanowiła, żeby poświęcił się religii, gdyż nie interesował się kobietami, a wręcz obsesyjnie nie cierpiał damskiego towarzystwa. Wedle niektórych źródeł spędził około sześć lat w buddyjskim klasztorze, najpierw jako uczeń, potem jako mnich. Gdy wiele lat później stał się władcą Kambodży, kazał plądrować i niszczyć buddyjskie świątynie. W tych, których nie strawił ogień, powstawały burdele dla jego żołnierzy. Z 60 tysięcy mnichów, którzy żyli w Kambodży przed rządami Czerwonych Khmerów, zagładę przetrwało około 3 tysiące, głównie ukrywając się w dżungli lub dzięki szybkiej ucieczce do Tajlandii. W podobny sposób doszczętnie kazał wyniszczyć wszelkie ślady po katolicyzmie i katolikach oraz inne nurty chrześcijaństwa, a także muzułmanów. 

W 1948 roku Saloth Sar znów pojechał do Phnom Penh, by uczyć się ciesielstwa, ale niewiele zdążył się nauczyć. Rok później dostał bowiem stypendium na naukę radioelektryki w Paryżu. Statek do Francji odpływał z wietnamskiego Sajgonu, największej metropolii francuskich Indochin. Miasto musiało zrobić na nim duże wrażenie, ale ponoć jeszcze większe wywarła powszechna pogarda wobec, jak określali Khmerów Wietnamczycy, "ciemnych małp z gór". Na każdym kroku wyśmiewano się z niego, poniżano, lekceważono. Ponad 30 lat później zgotował wietnamskiemu ludowi Cham zamieszkującemu Kambodżę krwawą rzeź w której lud ten został kompletnie zdziesiątkowany.

Przybywając do Francji, Saloth Sar miał już pewne pojęcie o ateizmie i komunizmie. Prawdopodobnie był już od 1946 roku nawet członkiem Komunistycznej Partii Indochin, a sympatykiem na pewno. Wkrótce po przyjeździe został przyjęty do Francuskiej Partii Komunistycznej, do sekcji kambodżańskiej. Tam poznał swą przyszłą żonę, osiem lat starszą Khieu Ponnary, pierwszą w historii Kambodży kobietę, która zdobyła uniwersyteckie wykształcenie zagraniczne. Jej brat Khieu Samphan, późniejszy ideolog Czerwonych Khmerów, miał na długie lata stać się dla Salotha Sara jednym z najbliższych towarzyszy walki i krwawych ateistycznych mordów. To on wymyślił podobno koncepcję Roku Zerowego, którą Pol Pot próbował wcielić w życie kosztem setek tysięcy ludzkich istnień. W okresie francuskim w umyśle Salotha Sara zagnieździł się zlepek lewicowych ideologii ateistycznych z całego świata: marksizm, leninizm, maoizm. Studiował i współpracował oraz działał razem z innymi towarzyszami z okresu francuskich studiów: Ieng Sary, Khieu Samphan, Khieu Ponnary and Song Sen. Zafascynowała go też, jak poźniej wyznał, myśl Mahatmy Gandhiego w aspekcie zielonego socjalizmu i trzeciej drogi, ale nie poświęcił jej czasu, z wielką szkodą dla Kambodży. W czasie studiów we Francji, Pol Pot odbył podróż do Jugosławii dla zapoznania z tamtejszym ruchem ateistycznym i komunistycznym. Z braku czasu, a może umiejętności, Pol Pot nie potrafił utrzymać średniej ocen, niezbędnej do zachowania stypendium. Jego negatywne oceny wynikały też z wygłaszania rewolucyjnych ateistycznych poglądów za które był na studiach karany i źle oceniany. Napisał wtedy swój pamflet "Monarchia czy Demokracja", który jest ostrą krytyką obu systemów politycznych. Wreszcie w 1953 roku wrócił do kraju, gdzie utrzymywał się jako nauczyciel historii i geografii ucząc w prywatnej szkole. W 1956 roku pod naciskiem rodziny poślubia Khieu Ponnary pomimo swojej generalnej niechęci do kobiet.

 

Przeistaczanie w dyktatora

W wywiadzie, jakiego udzielił w 1997 roku dziennikarzowi "Far Eastern Economic Review" Nate'owi Thayerowi, Pol Pot twierdzi, że prawdziwe przebudzenie jego świadomości politycznej nastąpiło właśnie wtedy, po powrocie do Kambodży. Zobaczył pogłębiające się ubóstwo ludzi i społeczną niesprawiedliwość, które nie zniknęły wraz z upadkiem kolonialnych rządów francuskich. Jeden z jego braci Saloth Chhay zabrał go na zebranie ateistycznej partii komunistycznej w Kambodży. Mimo że towarzysz Sar miał za sobą europejską szkołę komunizmu, nie został od razu przyjęty do kierownictwa opanowanej wtedy przez Wietnamczyków partii. Mniej więcej w tym czasie opracował jedną z podstawowych teorii swego przyszłego ruchu - teorii samostanowienia samowystarczalności, wedle której Khmerzy powinni robić wszystko sami, na podstawie własnej, niezależnej tradycji, doświadczeń i wiedzy. Ideologia taka była wzorowana na teoriach z okresu głębokiej izolacji państw bloku sowieckiego, gdzie ich samowystarczalność była konieczna dla przetrwania. 

Wkrótce drogi khmerskich i wietnamskich towarzyszy się rozeszły. W połowie lat 50-tych XX wieku francuskie Indochiny rozpadły się, powstały niezależne państwa: Laos, Kambodża i Wietnam. Komuniści wietnamscy pozostali wierni ojczyźnie komunizmu - ZSRR, podczas gdy kambodżańscy związali się Chinami Mao Tse Tunga. Następne niemal 20 lat ateista Saloth Sar spędził na cierpliwej działalności konspiracyjnej, powoli pnąc się po szczeblach partyjnej hierarchii. W 1960 roku, po tajemniczej śmierci dotychczasowego przywódcy ruchu Tou Samoutha, stanął na szczycie. Wiele lat później stanowczo zaprzeczył, że miał jakikolwiek udział w śmierci Tou, którego - jak twierdził - kochał jak brata. W którymś momencie w ciągu tych 20 lat Saloth Sar stał się Pol Potem.

 

Historyczne okoliczności zdobycia władzy

Wielcy oprawcy rzadko dochodzą do władzy dzięki własnej wielkości. Częściej na tron wynosi ich zrządzenie losu, zbieg historycznych okoliczności, błędy innych. Potęgę Czerwonych Khmerów stworzyli pospołu król Sihanouk, dyktator Lon Nol, Wietnamczycy i Amerykanie lub - ujmując rzecz bezosobowo - stworzyła ich wojna w Wietnamie. Od czasu gdy Amerykanie zaangażowali się w tę wojnę, król Norodom Sihanouk, ojciec kambodżańskiej niepodległości, władca przebiegły i bezwzględny, prowadził politykę ryzykownego balansowania na linie. Nie chciał stanąć po stronie Amerykanów, obawiając się "zachodniego imperializmu" i zemsty Wietnamczyków. Po stronie Wietnamczyków też nie chciał się opowiedzieć, bo im nie ufał i bał się marines. 

Tymczasem wojna nieubłaganie wpychała się na terytorium Kambodży. Vietcong - komunistyczni partyzanci wietnamscy - tworzył bazy wojskowe po kambodżańskiej stronie granicy, a Amerykanie domagali się ich zniszczenia. Zachowanie bezstronności stawało się coraz trudniejsze. W maju 1969 roku, gdy wietnamskie bazy stały się zagrożeniem dla samej Kambodży, za cichą zgodą Sihanouka Amerykanie rozpoczęli w tajemnicy przed opinią publiczną bombardowania słabo zaludnionych terenów wschodniej Kambodży. Jednocześnie w Phnom Penh rosło niezadowolenie z autorytarnych, skorumpowanych rządów Sihanouka, który do tego zamiast siedzieć w kraju, spędzał czas między Paryżem i Moskwą. W marcu 1970 roku generał Lon Nol, najbardziej proamerykański członek rządu Sihanouka, dokonał przewrotu, przejmując władzę. Sihanouk wezwał naród do walki z uzurpatorem. W tej walce postanowił oprzeć się na swych dotychczasowych wrogach - Czerwonych Khmerach.

 

Pol Pot u władzy

 Książe Sihanouk nie widział w Czerwonych Khmerach żadnego zagrożenia. Byli  przecież tylko lewicującymi ateistycznymi partyzantami bez większego poparcia w  narodzie. W 1969 roku liczebność ich oddziałów sięgała zaledwie 2,5 tysiąca  bojowników. Wsparcie księcia Sihanouka i ogromna korupcja rządu Lon Nola  sprawiły, że po dwóch latach walki Pol Pot miał już pod swym dowództwem 50  tysięcy ludzi, aktywnie wspieranych przez Vietcong. Komuniści z Phnom Penh i  Hanoi nigdy nie darzyli się wielką miłością, ale jednoczył ich wspólny wróg.  Dlatego, gdy po podpisaniu traktatu pokojowego z Amerykanami w 1973 roku  Wietnamczycy szybko wycofali wszystkie oddziały z Kambodży, Pol Pot poczuł się  oszukany. Ostatecznie zraził się do Wietnamczyków, tym bardziej że, jak    podejrzewał, podstępnie przechwycili dostawy broni, które szły do niego z Chin  Ludowych. 

"Wolne środki powietrzne" wycofane z Wietnamu Amerykanie skierowali przeciw komunistom kambodżańskim. Amerykańskie bombardowania przysporzyły tylko Lon Nolowi więcej wrogów - i więcej zwolenników Pol Potowi. Krok po kroku nikomu nie znani Czerwoni Khmerzy stali się bohaterami walki o sprawiedliwość. Dnia 1 kwietnia 1975 roku Lon Nol uciekł z kraju, a 17 kwietnia Czerwoni Khmerzy objęli rządy w Kambodży i zamknęli Księcia Sihanouka w areszcie pałacowym.

 

Ateiści Wyzwoliciele

Mieszkańcy Phnom Penh witali Czerwonych Khmerów z nadzieją na lepsze życie, pokój i położenie kresu nierównościom społecznym. Miasto z trudem znosiło spowodowane napływem uchodźców przeludnienie, panował w nim brud, bieda, bezrobocie, korupcja i przestępczość. Co prawda przez pięć lat wojny domowej ludzie zdążyli się nasłuchać opowieści o brutalności komunistów ateistów, ale też mieli o wiele bardziej dość skorumpowanych rządów Lon Nola i wcześniej arystokratycznej dyktatury Sihanouka. Czerwoni Khmerzy jawili się im jako bojownicy o sprawiedliwość i lepsze społeczeństwo. Witano ich więc z niepewnością, ale przyjaźnie, często wręcz radośnie. Odziani w czarne mundury tajemniczy żołnierze-ateiści rzadko się jednak uśmiechali. Byli zmęczeni walką, a i dobrze wiedzieli, że to nie koniec ich rewolucyjnej pracy w służbie. 

Nikt, nie tylko w Kambodży, ale i w centrali CIA, nie miał zielonego pojęcia ani kim są Pol Pot, Ieng Sary, Khieu Samphan, Ta Mok, Noun Chea i inni członkowie partyjnej wierchuszki, ani jakie są ich zamiary. Wyszli z dżungli i dżungla tajemnicy otaczała ich od początku do końca. Już pierwszy rozkaz (dekret) wydany przez nowych władców wprawił rozradowanych mieszkańców miasta w osłupienie: ewakuować wszystkich. Ewakuację tłumaczono groźbą amerykańskich bombardowań. - Nie widząc żadnego konkretnego powodu, dla którego mielibyśmy się im opierać, staliśmy się z dnia na dzień narodem bezdomnych uciekinierów - wspomina Thida B. Mam. - Gdy się zorientowaliśmy, że opuszczenie miasta to był podstęp, mający pozbawić nas wszystkiego, co mieliśmy, było za późno, by cokolwiek zrobić. W ciągu paru dni staliśmy się całkowicie zależni od Czerwonych Khmerów, nawet w takich sprawach, jak jedzenie, informacje i samo przetrwanie. Ten sam manewr zastosowano we wszystkich miastach i miasteczkach Kambodży. Ludziom nie dawano czasu nawet na to, by spakować najpotrzebniejsze rzeczy. Nikogo nie pominięto. Tych, którzy nie mogli lub nie chcieli posłuchać rozkazu, zabijano na miejscu.

 

Z kraterów po władzę

Na początku 1973 roku, na mocy porozumienia zawartego z komunistami wietnamskimi, wojska amerykańskie opuściły socjalistyczny Wietnam, gdzie - podobnie jak w Laosie - doszło do rozejmu. Wyłamali się natomiast Czerwoni Khmerowie, którzy odmówili wszelkich rokowań i rozejmu ze swoim reżimem proamerykańskim oraz oblegli Phnom Penh. Prezydent Richard Nixon wespół z Henry Kissingerem zarządzili wówczas niesłychanie ciężkie bombardowania Kambodży. Amerykański dziennikarz William Shawcross, który badał sprawę i napisał o niej głośną książkę, stwierdził, że "zgodnie z ostrożnymi szacunkami, w Senacie USA ocenia się, iż w toku tego jednego z najbardziej intensywnych bombardowań w dziejach, zabito pół miliona spośród około 7 mln mieszkańców Kambodży" i że "w ciągu kilku miesięcy ta gigantyczna kampania powietrzna zniszczyła raz na zawsze starą Kambodżę". Shawcross, pisząc to, miał nikłe pojęcie o rzeczywistych rozmiarach bombardowań, które – o czym dziś wiadomo – były kilkakrotnie większe niż wynikałoby to z jego ocen. 

Na dzień dzisiejszy ciągle niekompletne dane są następujące: od października 1965 roku do sierpnia 1973 roku w 230.516 lotach na 113.716 obiektów lotnictwo amerykańskie zrzuciło 2.756.941 ton bomb - o około 700 tysięcy ton więcej niż łączny tonaż wszystkich bomb, z atomowymi włącznie, zrzuconych przez lotnictwo alianckie na wszystkich frontach drugiej wojny światowej i o ponad 1200 tysięcy ton więcej niż łączny tonaż wszystkich bomb zrzuconych wówczas przez lotnictwo amerykańskie! Żaden kraj na świecie nigdy nie był poddany tak strasznym bombardowaniom, jak Kambodża. Amerykańskie bombardowania w dużej mierze utorowały Pol Potowi i "prawdziwym Khmerom" drogę do władzy. Wojskom czerwonokhmerskim naloty na pewien czas uniemożliwiły zdobycie Phnom Penh, do którego Pol Potowi wcale się nie spieszyło, ale paradoksalnie same naloty dały poparcie społeczne. 

Prof. Ben Kiernan, dyrektor Programu Studiów nad Ludobójstwem (GSP) na uniwersytecie Yale i najlepszy na świecie znawca ruchu i reżimu Czerwonych Khmerów, uważa, że gdyby przejęli oni wówczas władzę, Pol Pot być może nie zawładnąłby ruchem. Solidarni z Wietnamem oraz mający oparcie w środowiskach robotniczych i w ogóle miejskich komuniści prowietnamscy zagrodziliby mu drogę. Natomiast bombardowania i ich skutki pozwoliły ateiście Pol Potowi rozpętać histerię antyamerykańską i antywietnamską, obróconą głównie przeciwko "perfidnemu Wietnamowi", który rzekomo zdradził Kambodżę. Pozwoliły też masowo werbować do ruchu ateistycznego zrujnowane z dnia na dzień i na skutek doznanej ruiny podatne na jego ideologię elementy społeczne. Na części terenów wyzwolonych pozwoliły wreszcie z poparciem tych elementów narzucić niemal totalną kolektywizację życia wiejskiego, której nie towarzyszył żaden postęp techniczny, toteż zaraz spowodowała ostry spadek stopy życiowej większości chłopów czy raczej osób przymuszanych do pracy na roli.

 

Rok Zero - 1975

Czerwoni Khmerzy, nazywający siebie Angkar, czyli Organizacją, ogłosili rok 1975 Rokiem Zero. Ich ofensywa rozpoczęła się niczym mała apokalipsa 1 stycznia 1975 roku. Pierwszy ich edykt brzmiał następująco: 

1. Ewakuować wszystkie miasta;

2. Zlikwidować wszystkie rynki;

3. Znieść wszelki pieniądz;

4. Pozbawić wszystkich mnichów buddyjskich statusu mnicha i skierować ich do pracy na polach ryżowych;

5. Wykonać egzekucję wszystkich przedstawicieli reżimu Lon Nola;

6. Ustanowić komuny rolnicze w całym kraju;

7. Wypędzić całą ludność pochodzenia wietnamskiego;

8. Rozmieścić wojska wzdłuż granic, szczególnie wzdłuż granicy z Wietnamem.

Pol Pot i jego "bracia" głosili, że stworzą nowe, lepsze społeczeństwo, oparte na równości i wspólnej własności oraz ateizmie. W przeciwieństwie do swych europejskich towarzyszy uważali jednak, że aby umożliwić komunistyczny rozwój, trzeba się najpierw cofnąć do poziomu społeczeństwa agrarnego, zburzyć stary, zepsuty porządek, zacząć wszystko od nowa na oczyszczonym gruncie. Stąd Rok Zerowy nowego porządku państwa. Podstawą starego porządku byli ludzie dobrze wykształceni, często na zagranicznych uniwersytetach. Ewakuowanym kazano spisać dokładne życiorysy z zaznaczeniem, czym zajmowali się przed rewolucją ateistyczną. Na wsi ateistyczni Czerwoni Khmerzy chodzili od domu do domu, wypytując o lekarzy i nauczycieli. Skrupulatnie wyszukiwano oficerów wojska, policjantów, urzędników państwowych, aktywistów różnych religii. Bez słowa wyjaśnienia zabierano ich - nie wiadomo dokąd.  Z początku ludzie tłumaczyli sobie, że nowa władza potrzebuje kadr. Wkrótce zrozumieli, że szuka ofiar. Podstawą wyroku stawała się znajomość francuskiego, okulary, przedmioty kultu religijnego czy gładkie, nie spracowane dłonie. Rewolucja ateistyczna i zaprowadzenie dyktatury proletariatu, odbywała się w całkowitej izolacji od świata. Prawie nikt z Kambodży nie wyjeżdżał i nikt nie mógł do niej wjechać. Świat najpierw nie wiedział, co dzieje się w kraju Khmerów, a gdy z czasem doniesienia o okropnościach ich rządów zaczęły wydostawać się na zewnątrz, nie chciał w nie wierzyć albowiem nie mieściły się ludziom w głowach. Informacje docierające poprzez Francję stopowali i negowali także francuscy ateiści z komunistycznej partii tego kraju. 

Czerwonokhmerska biurokracja państwowa nie tylko wyłącznie dysponowała środkami - a nawet prostymi narzędziami - produkcji, wiedzy i władzy, ale zbiorowo zawładnęła również siłą roboczą całej ludności. Ziemię, niemal wszystkie przedmioty osobistego użytku, a nawet takie aspekty życia codziennego, jak przygotowywanie i spożywanie posiłków, czy życia rodzinnego, jak wychowanie dzieci, zupełnie skolektywizowano, choć zarazem praca ludzka pozostawała na bardzo prymitywnym poziomie pod względem uzbrojenia technicznego i uspołecznienia. Całkowicie obalono stosunki towarowo-pieniężne i instytucje oraz praktyki religijne, a w dużej mierze również rodzinę i szkolnictwo. "Władza centralna prowadziła systematyczną ofensywę przeciwko więzi chłopów z ziemią, rodzinie i religii, dokonując bezlitosnych operacji «gracowania» gospodarczych, osobistych i duchowych sfer życia wiejskiego", pisze prof. Kiernan. "Chłopi przywiązywali mniejszą wagę do utraty prawa własności do ziemi i swobód religijnych niż do spustoszeń, które w ich życiu spowodowały zakaz spożywania posiłków w gronie rodzinnym i przymusowy rozdział dzieci od rodziców." 

Mniejszości narodowe - wietnamską, czamską, nawet chińską, choć ateistyczne Chiny były sojusznikiem Pol Pota - skazano na zagładę, głównie z powodu ich gorliwej religijności. Od 1977 roku Wietnamowi wydano prowadzoną w sposób barbarzyński wojnę, która miała być totalna. Pol Pot ogłosił, że mogą w niej polec nawet dwa miliony Khmerów, może ona trwać 700 lat, ale uwieńczy ją zagłada Wietnamu, jeśli każdy z nich zabije 30 Wietnamczyków. W toku wojny miano odzyskać rozległe obszary na południu Wietnamu, które Czerwoni Khmerowie nazywali Kampucza Krom. Zarazem w kraju eksterminowano khmerskich imigrantów stamtąd - Khmerów Krom - bo "uważano ich za skażonych kilkuwiekowymi kontaktami z Wietnamczykami" (Kiernan). Krwawa władza ateistycznej dyktatury towarzysza Pol Pota nad Kambodżą trwała 3 lata, 8 miesięcy i 20 dni.

 

Homoseksualizm wśród Czerwonych Khmerów

Wśród Czerwonych Khmerów była wielka tolerancja i wsparcie dla praktykowania homoseksualizmu o którym przed powstaniem Demokratycznej Kampuczy nie wiele w tym kraju słyszano. Buddyzm jako religia panująca był wedle swego zwyczaju bardzo tolerancyjny także dla odmiennych zachowań seksualnych mających status tolerowalnego dziwactwa, raczej śmiesznego niż szkodliwego. Reżim przetrzymywał kobiety w osobnych obozach i kolektywach wiejskich, a mężczyzn w innych, zgodnie z zasadą separacji płci. Relacje tysięcy khmerskich ofiar, które przeżyły reżim nie pozostawiają wątpliwości że wielka liczba przywódców Czerwonych Khmerów zmuszała swoje ofiary do współżycia homoseksualnego, które także było pewną normą w więzieniach dla politycznych przeciwników. Sam Pol Pot i większość przywódców KC Komunistycznej Partii Kampuczy także było czynnymi homoseksualistami, pomimo posiadania żon i dzieci. Ze szczególnym okrucieństwem dokonywano homoseksualnych gwałtów na buddyjskich mnichach i mniszkach, często wielokrotnie przed ich egzekucją, co w większości zachodnich opracowań jest skrzętnie pomijane z powodu obowiązującej poprawności politycznej. Skrajny ateizm idzie widać w parze ze skrajnymi i brutalnymi zwyczajami seksualnymi, w wydaniu ateistów kambodżańskich stosowanych w charakterze tortur i upodlenia urojonych i realnych ideologicznych wrogów. Sytuacja społeczna jaka zaistniała sprzyjała nawiązywaniu kontaktów homoseksualnych z braku innych możliwości, a także w celu przeżycia czy polepszenia swojej pozycji bytowej pod protekcją homoseksualnej na ogromną skalę kadry dowódczej Czerwonych Khmerów. Skala brutalnej przemocy homoseksualnej na ofiarach reżimu Czerwonych Khmerów ciągle nie jest do końca zbadana ani udokumentowana podobnie jak ich ludobójcze zbrodnie. Więcej jest jednak ze strony ofiar Czerwonych Khmerów relacji o gwałtach i represjach homoseksualnych niż heteroseksualnych.

 

Tysiące ludzi umarło

Rodziny podzielono wedle przydatności do grup roboczych. Dorośli szli do prac ciężkich, dzieci i starcy do lżejszych. Ludzkie życie składało się odtąd z pracy w polu i ideologicznych pogadanek mających za zadanie wypranie mózgu ateizmem po pracy. Każdego roku po porze sadzenia i siania następowała pora mordowania, eskalacji czystek ideologicznych. Społeczeństwo oczyszczano głównie z burżuazyjnych pozostałości i religijnych dewotów. Tysiące ludzi umarło z braku pomocy medycznej, gdyż przetrzebiono kadrę medyczną. W kraju nie było już lekarzy, a ideologia samowystarczalności nie pozwalała sprowadzać leków z zagranicy. Dopuszczano jedynie tradycyjne, khmerskie, metody leczenia, czyli generalnie leki, które umiano wytwarzać. Wielu ludzi po prostu zmarło z głodu i wycieńczenia. Obowiązywała zasada, że im mniej ktoś pracuje, tym mniej je. Ludzie zmęczeni pracą mniej pracowali, więc i mniej jedli. Brak jedzenia pogłębiał ich wycieńczenie. Pracowali jeszcze mniej, więc jeszcze mniej dostawali do jedzenia, aż wreszcie umierali. "Zachować cię to żaden zysk, zniszczyć to żadna strata" - brzmiało hasło Czerwonych Khmerów. Pola i lasy Kampuczy zapełniały się trupami.

Zmasowany terror ateistów

 Ten nie mający precedensu ateistyczny reżim, który nie  wiadomo jak nazwać, nie miał oparcia w żadnej  podstawowej czy choćby dającej się określić klasie  społecznej. Miał pewne poparcie, ale coraz bardziej  ograniczone - głównie do środowisk i elementów  społecznie zdeklasowanych i wykorzenionych, z których  rekrutował swoich niższych funkcjonariuszy, oraz tej części  dzieci i młodzieży, którą wykorzystywał w aparacie represji.  Ateista Pol Pot zamierzał wcielić w życie ideał państwa  bezklasowego i bezreligijnego. Terror - w tym mord  indywidualny lub zbiorowy, a nawet masowy, który  symbolizowało uderzenie motyką w potylicę - był tu więc, w  bez porównania większym stopniu niż w jakimkolwiek  innym ustroju politycznym czy społecznym, czynnikiem reprodukcji tego ateistycznego reżimu. Im bardziej jednak się szerzył, tym bardziej świadczył o niezdolności ateistycznego reżimu do reprodukcji - wróżył mu niechybny upadek. Przykład Kambodży pokazuje chyba najdobitniej jak chybione są ateistyczne teorie i koncepcje o zbudowaniu ateistycznego państwa i wychowaniu nowego ateistycznego człowieka, czy to radzieckiego czy maoistowskiego. 

W jednych strefach, regionach, a nawet okręgach reżim ateistyczny był surowszy, a w innych łagodniejszy, bowiem proces opanowywania struktur ruchu i władzy Czerwonych Khmerów przez zwolenników Pol Pota przebiegał bardzo nierównomiernie, pośród morderczych represji w samym aparacie partyjno-państwowym. Największy opór stawiali Czerwoni Khmerowie w Strefie Wschodniej - tej samej, w której uprzednio, przed zdobyciem władzy, ich partia najpóźniej zerwała stosunki z komunistami wietnamskimi. W maju 1978 roku chwycili za broń przeciwko wojskom wysłanym przez ateistę Pol Pota. W odwecie Pol Pot kazał uznać całą ludność Strefy Wschodniej za wrogą i obcą - za "wietnamskie dusze w khmerskich ciałach". Wymordowano od 250 do 400 tysięcy mieszkańców tej strefy, a wielu deportowano do innych stref, każąc nosić błękitne chusty na znak, że mają wietnamskiej dusze i są przeznaczeni do eksterminacji. Łącznie istniejący 45 miesięcy reżim Pol Pota spowodował śmierć minimum przynajmniej 1.700 tysięcy mieszkańców (1,7 mln), tj. około 21-24 procent ludności, zmuszając ją do życia i pracy w nieludzkich warunkach oraz stosując wobec niej rozpasany terror antyklasowy i antyreligijny.

 

Pola śmierci

Pola śmierci to miejsca kaźni w Kambodży, gdzie masowo zabijano i grzebano ofiary reżimu ateistów podczas komunistycznych rządów Czerwonych Khmerów. Ludobójcze praktyki ateistyczne trwały od 1974 do 1979 roku kiedy to Demokratyczną Kampuczę, bo tak nazywało się wtedy to państwo, najechał socjalistyczny Wietnam i obalił Czerwonych Khmerów. Liczbę ofiar ateizmu w Kambodży ocenia się na 1,7 do 2,3 mln, z około 7 mln mieszkańców kraju ogółem. Władze wietnamu twierdzą jednak, że liczba ofiar wynosiła około 3,3 miliona ludzi. Szacunek wietnamski prawdopodobnie dolicza pół miliona ofiar nalotów amerykańskich. Terror był ściśle związany z ateistyczną ideologią, która miała w założeniach stworzenie nowego społeczeństwa ateistycznego i rustykalizację Kambodży. Wszystkich niepasujących do tej koncepcji czekała bezwzględna eksterminacja. 

Postępowanie sądowe za przestępstwa polityczne lub drobniejsze występki, rozpoczynało się od ostrzeżenia. Ludzie, którzy otrzymywali więcej niż dwa ostrzeżenia wysyłani byli do odbycia „reedukacji”, co oznaczyło w praktyce niemal pewną śmierć. Często zachęcani byli do wyznania Khmerom (Organizacji) swoich „przedrewolucyjnych przestępstw i stylu życia”, co zazwyczaj oznaczało jakąś formę aktywności wolnorynkowej albo kontaktu z zagranicą: amerykańskimi misjonarzami, międzynarodowymi organizacjami pomocy humanitarnej, zagranicznymi agencjami rządowymi, a nawet zwykłym obcokrajowcem, zapewniano że Organizacja im wybaczy, a "konto zostanie oczyszczone". Faktycznie, zabierano ich później do miejsc takich jak Tuol Sleng czy Choeung Ek na tortury, gwałty i w celu egzekucji. 

Zabici chowani byli w masowych grobach. Ze względu na oszczędność amunicji, egzekucje często przeprowadzano przy użyciu młotów, siekier, łopat lub zaostrzonych kijów bambusa. Oprawcy nie znali litości – gardła ofiar podrzynali chropowatymi liśćmi palmowymi, główki noworodków rozbijali o pnie drzew. Niektórym z ofiar kazano kopać własny grób a zgładzani z powodu wycieńczenia kopali bardzo płytko. Żołnierze przeprowadzający egzekucje, w większości byli nastolatkami chłopskiego pochodzenia, obojga płci, wychowanymi w ateistyczny sposób w kolektywie. Reżim Czerwonych Khmerów aresztował i zgładził prawie wszystkich podejrzanych o koneksje z obcymi lub poprzednim rządem, jak również inteligencję i przedstawicieli wolnych zawodów, mnichów buddyjskich, a także wszelki aktyw jakiejkolwiek religii w Kambodży. Obiektem prześladowań byli Wietnamczycy, Czamowie (muzułmanie), chrześcijanie oraz mnisi buddyjscy i zwykli buddyści stanowiący większość religijną w Kambodży. 

Najbardziej znane Pole śmierci to Choeung Ek, a Killing Fields w Choeng Ek zaczynają się już 17 km za Phnom Penh. Większość ofiar tego obozu, jeśli nie zmarła z głodu i wyczerpania, ateistyczni Czerwoni Khmerzy zatłukli na śmierć maczugami, żeby nie tracić cennych naboi. Zwłoki pochowano w masowych grobach, po 450 osób. Obecnie znajduje się tam buddyjskie miejsce upamiętnienia terroru. Oprócz niego, znajdujące się w południowej dzielnicy Phnom Penh, muzeum ludobójstwa – Tuol Sleng, które wystawia wiele informacji na temat Pól śmierci, m.in. fotografie zrobione podczas ekshumacji masowych grobów. Pola śmierci są masowo odwiedzane przez turystów zagranicznych - około miliona osób rocznie. W 1984 roku Brytyjczycy nakręcili film pt. Pola Śmierci, opowiadający o losach kambodżańskiego dziennikarza Ditha Prana, któremu udało się uciec z obozu. Film unaocznił międzynarodowej opinii publicznej skalę i charakter zbrodni, dodatkowo zwiększając turystykę związaną z martyrologią kraju. Muzea, ekspozycje i miejsca upamiętniające życie zbrodniarzy często kontrolują i czerpią z nich zyski wywodzące się z lat reżimu władze, a nawet bezpośrednio uczestniczący w zbrodniach Czerwoni Khmerowie.

 

Obóz S-21 - Dokumentacja Zbrodni Ateizmu

Droga do S-21 jest dziurawa jak sito, właściwie trudno to nazwać drogą, to jakiś piekielny tor najeżony śmieciami i wyrwami po minach. Na poboczach toczy się codzienne życie mieszkańców stolicy. Zewsząd biedni ludzie wyciągają do ciebie ręce lub nogi, które kiedyś mieli. Nie są nachalni, ale ich wzrok nie pozwala ci przejść obojętnie. Ogarnia cię poczucie winy, że sam masz aż dwie nogi, dwie ręce i zdrowe oczy. W tumanach kurzu młody chłopak sprzedaje bagietki i żabie udka, spuściznę po czasach kolonizacji przez Francuzów. Zza węgła nagle wyłaniają się zasieki z kolczastego drutu - to już ogrodzenie Tuol Sleng. Niegdyś szkoła, w 1976 roku przejęta przez Czerwonych Khmerów i ustanowiona "Security Office 21" czyli Urzędem Bezpieki Nr 21. Dzisiaj mieści się w niej Muzeum Ludobójstwa. 

Zwiedzanie muzeum ludobójstwa w S-21 to jedno z bardziej przygnębiających przeżyć jakie można mieć w życiu. W dawnych klasach przerobionych na więzienne cele straszą żelazne łóżka i zardzewiałe pudełka po insektach, które miały pomagać w wydobywaniu zeznań. Na straży więźniów stały wyszkolone przez Czerwonych Khmerów dziewczynki i chłopcy - ateistyczni bojownicy w wieku od 12 do 15 lat. Na korytarzu wisi regulamin: "Musisz odpowiadać na moje pytania natychmiast, nie marnując czasu na zastanowienie. Podczas doznawania wstrząsów elektrycznych nie wolno ci płakać." Jest w człowieku coś, co każe mu rejestrować własne okrucieństwo. Dzięki temu, że Czerwoni Khmerzy robili pełną dokumentację swych zbrodni, na ścianach wiszą teraz dokumenty i zdjęcia pomordowanych ludzi. Przed i po torturach, wychudzonych i opuchniętych, żywych i martwych. Ściany są zawieszone fotografiami od góry do dołu - ponad 17 tysięcy osób wywieziono z Tuol Sleng do Choeng Ek, gdzie wykonano na nich wyrok śmierci. Ocierające się o kicz przedstawienia malarskie przyprawiają o dreszcz - tortury ukazane kilkoma machnięciami pędzla z łatwością możesz sobie wyobrazic na własnej skórze. W ostatniej sali mapa Kambodży ułożona z tysięcy ludzkich czaszek przypomina o niedawnej historii ateizowanego kraju.

 

Zdrajcy rewolucji

Nowy, ateistyczny system społeczny uparcie nie chciał działać w społeczeństwie. Niedożywieni, zmęczeni, zaszczuci ludzie okazali się złymi robotnikami rolnymi. Tak jak w Chinach podczas Wielkiego Skoku niższe kadry partyjne bezpośrednio odpowiedzialne za wyniki w terenie zawyżały dane o plonach, by zachować głowę. Po odprowadzeniu obowiązkowej daniny do centrum we wsiach zostawało więc coraz mniej jedzenia prowadząc do głodu. Ci, którzy zdawali sobie sprawę z błędów gospodarczych, bali się o tym mówić. Organizacja czerwonych ateistów była bowiem bardziej nieomylna niż inkwizycja. Każdego, kto podważał ten dogmat, uznawano za wroga i bezwzględnie likwidowano. Osoby "podejrzane o współpracę z obcymi wywiadami" - także kobiety i dzieci - przesłuchiwano do śmierci w Tuol Sleng, dawnej szkole w stolicy. Z przynajmniej 16 tysięcy uwięzionych w samym Tuol Sleng przeżyło tylko siedem osób. 

Nie wiadomo, jaki fragment rzeczywistości docierał na sam szczyt, do Pol Pota. Wiadomo, że najpóźniej w 1978 roku zorientował się, że rewolucja nie przynosi spodziewanych efektów. Wtedy bowiem rozpoczęto wewnętrzną czystkę w partii. Szukano zdrajców rewolucji, dewotów, agentów Wietnamu. Podejrzenia kierowały się przede wszystkim ku towarzyszom ze wschodnich prowincji, bliższych Wietnamowi, którzy zdaniem Pol Pota ponosili winę za sromotną klęskę jego oddziałów w przygranicznych walkach z Wietnamczykami w 1977 roku. Wielu trafiło do Tuol Sleng, wielu zginęło w rodzinnych stronach. Wielu uciekło do Wietnamu. Był wśród nich dowódca dywizji Heng Samrin, który na początku 1979 roku przyjechał wraz z wietnamskimi czołgami do Phnom Penh, by stanąć na czele prowietnamskiego rządu. Był też mało znany partyzant Hun Sen, który od 1998 rządzi Kambodżą. Ślepo wierząc w swą potęgę, ateista Pol Pot zadarł z Wietnamem i został skarcony. Wietnamska inwazja w ciągu kilkunastu dni położyła kres rządom ateistycznych Czerwonych Khmerów.

 

Cudowne ocalenie

Socjalistyczny Wietnam, nękany napaściami Czerwonych Khmerów, którzy dopuszczali się masowych mordów na wietnamskiej ludności cywilnej, zdecydował się w końcu na interwencję. Do kraju wkroczyła Wietnamska Armia Ludowa, wspierana przez zbuntowane oddziały Czerwonych Khmerów ze Strefy Wschodniej. W styczniu 1979 roku państwo zwane Kampuczą Demokratyczną rozleciało się jak marny domek z kart. Ta sama armia, której waleczność kilka lat wcześniej, podczas oblężenia Phnom Penh, zapierała amerykańskim korespondentom wojennym dech w piersiach, teraz, unurzana w potwornych ateistycznych zbrodniach, oddała stolicę bez walki. Nastąpił całkowity demontaż ateistycznego i antyreligijnego ustroju ustanowionego pod dyktaturą Pol Pota, a zdziesiątkowane i wycieńczone ateizmem społeczeństwo z wielkim trudem zaczęło powracać do życia. Podczas ewakuacji ateistyczni Czerwoni Khmerowie zabrali ze sobą od 500 do 800 tysięcy osób spośród ludności cywilnej. Miały one zapewnić im siłę roboczą w dżunglach, w których zaszyli się nad granicą z Tajlandią. Warunki życia w bazach były tak ciężkie, że aż połowa spośród nich wymarła w ciągu 1979 roku, co było ostatnią wielką zbrodnią ludobójstwa w wykonaniu ateistycznych sił Pol Pota. Między oddziałami partyzanckimi dochodziło do walk na noże i siekiery o żywność i lekarstwa. Już chyba tylko cud mógł uratować Czerwonych Khmerów.

 

Z powrotem w dżungli

Ateista Pol Pot schronił się gdzieś w Chinach Ludowych. Przez dwa lata było o nim całkiem cicho. Trawił gorycz porażki, zbierał siły do dalszej walki. W 1981 roku znów zawarł sojusz z Sihanoukiem - razem podjęli partyzancką walkę z "wietnamskimi marionetkami" z Phnom Penh. Wspierał ich Pekin, Bangkok i po cichu Waszyngton, wszyscy z obawy przed wzrostem potęgi komunistycznego reżimu z Hanoi. 

Pod koniec lat 80-tych XX wieku, wraz z końcem zimnej wojny, wojna w Kambodży przestała być komukolwiek potrzebna. Pod egidą ONZ strony konfliktu pogodziły się ze sobą i zgodziły na przeprowadzenie w 1993 roku wolnych wyborów. Pol Pot bał się, że pokój będzie oznaczał koniec jego potęgi, a może nawet początek sądu za ludobójcze zbrodnie. Postanowił, że Czerwoni Khmerzy nie wezmą udziału w wyborach i będą kontynuować walkę z rządem wietnamskich agentów Hun Sena. Ta decyzja była jednak początkiem jego końca.

Zmęczeni życiem w dżungli, podstarzali bracia i towarzysze mieli już dosyć ludobójczej walki w imię ateizmu. Tym bardziej że z czasem miejsce ideałów zajęła miłość do pieniędzy, których nie udało im się znieść na trwałe, gdyż rozkładało to gospodarkę na łopatki. Pierwszy wyłamał się Ieng Sary, były minister spraw zagranicznych. Wraz z wiernymi mu oddziałami przeszedł w 1996 roku na stronę rządową. Wkrótce również Ta Mok, Noun Chea i inni przywódcy zaczęli negocjować z postkomunistami Hun Sena i rojalistami księcia Ranariddha, syna Sihanouka, swój powrót do Phnom Penh. Ateista Pol Pot stał się elementem przetargowym. Hun Sen i Ranariddh grali nim z Czerwonymi Khmerami i między sobą. Przeciągnięcie Czerwonych Khmerów na swoją stronę zapewniało obu stronom konfliktu w Phnom Penh przewagę nad przeciwnikiem. Dla Czerwonych Khmerów żywy Pol Pot był jak straszak na polityków w Phnom Penh, którzy mają za sobą współpracę z Czerwonymi Khmerami. W każdej chwili współpracownicy Pol Pota mogli go oddać pod międzynarodowy trybunał. Martwy i milczący stanowił ostateczną cenę za powrót do Phnom Penh. Latem 1997 roku Pol Pot ostatni raz spróbował przejąć inicjatywę i wyciąć w pień zdrajców, lecz przegrał. Dawni towarzysze urządzili mu pokazowy proces, zapraszając nań zachodnie media w osobie Nate'a Thayera, dziennikarza "Far Eastern Economic Review".

 

Kamuflaż ateistycznej organizacji

W grudniu 1981 roku Czerwoni Khmerowie ogłosili, że ateistyczna Komunistyczna Partia Kampuczy się rozwiązała. Czerwonym Khmerom nie wypadało razić zachodnich protektorów swoim "komunizmem", więc go oficjalnie skasowali w nazwie. Ogłosili też, że stali się zwolennikami demokracji parlamentarnej i liberalnego kapitalizmu. Peschoux dokładnie zbadał sprawę na miejscu i opisał w doskonale udokumentowanej książce. Stwierdził, że nie należy dać się zwieść względnym swobodom, panującym w kontrolowanych przez ateistycznych Czerwonych Khmerów obozach dla uchodźców w Tajlandii, gdyż obozy te stanowią ich okna wystawowe. "Są to tylko ustępstwa taktyczne, a więc tymczasowe, zasadniczo służące kamuflowaniu istoty rzeczy - realiów ruchu i władzy Czerwonych Khmerów, które muszą oni obowiązkowo ukrywać. Prawdziwa natura władzy «nowych» Czerwonych Khmerów dochodzi do głosu w tajemnicy i izolacji - w strefach zakazanych dla kogokolwiek spoza ich ruchu." Czerwoni ateiści wycofali się do dżungli w zachodniej części kraju, gdzie kontrolowali obszary przy granicy z Tajlandią i przez szereg lat w cichym sojuszu z monarchistami prowadzili walkę partyzancką. Nieoficjalnie byli wspierani przez niektórych oficerów armii tajlandzkiej, którzy dorabiali się na przemycie diamentów, a także w imię walki z socjalistycznym Wietnamem przez Chiny i rząd Tajlandii oraz CIA. W 1985 roku Khieu Samphan oficjalnie zastąpił Pol Pota na stanowisku przywódcy Czerwonych Khmerów. Dzięki poparciu USA i Chin Czerwoni Khmerzy do 1993 roku reprezentowali Kambodżę w ONZ. 

Stosunki społeczne, narzucane ludności cywilnej w bazach partyzanckich, nosiły na sobie wyraźne piętno takich stosunków, jakie zaprowadzili oni w rządzonym przez siebie państwie. Nadal polegały na maksymalnej izolacji ludności od świata zewnętrznego i poddaniu jej życia codziennego rygorom właściwym organizacji podziemnej oraz na ścisłej kontroli informacji, poruszania się, żywności i wszelkich innych, nawet najbardziej podstawowych środków utrzymania oraz na kontroli życia osobistego. Stosunki te miały tyle samo wspólnego z demokracją czy kapitalizmem, co reżim państwowy Pol Pota z socjalizmem. Faktycznie partia czerwonokhmerska się nie rozwiązała ani nie zmieniła swojego ateistycznego programu i nie przestała kierować ruchem. W 1985 roku ogłoszono, że Pol Pot przeszedł na polityczną emeryturę, ale był to kolejny kamuflaż. Krył się on nadal pod kryptonimami "87" i "Brat nr 1", oznaczającymi najwyższego przywódcę Czerwonych Khmerów. "Z raportów zbiegów z lat 1989-1990 wynika, że poglądy Pol Pota o Kambodży, o sobie samym i o powrocie jego stronnictwa do władzy pozostały niezmienione", pisze jego biograf David Chandler.

 

Wyznania zdradzonego kata

"Moje sumienie jest czyste" - te słowa usłyszał świat od Pol Pota po 18 latach milczenia kata. "Zrobiliśmy pewne błędy, czasem postępowaliśmy wbrew dobru narodu", przyznał w wywiadzie Thayerowi, ale "bez naszej walki nie byłoby dziś Kambodży". Wedle Pol Pota Wietnamczycy chcieli go zamordować, wiedząc, że tylko on stoi im na drodze do wchłonięcia Kambodży. Świadectwa swej zbrodni nazwał wietnamskimi falsyfikatami, twierdząc, że nigdy nie słyszał ani o masowych egzekucjach, ani o Tuol Sleng. Jego zdaniem podczas rządów Czerwonych Khmerów zginęło nie, jak twierdzi świat, od 1,5 do 3 mln ludzi, ale co najwyżej 30 tysięcy - głównie zdrajców i agentów. 

"Od dzieciństwa nie lubiłem mówić o sobie. W ogóle jestem małomówny i raczej skromny" - dodał w tonie bardziej osobistym. "Nie lubię mówić ludziom, że jestem przywódcą... Nie powiedziałem o tym nikomu z mojej rodziny - ani bratu, ani siostrze, bo nie chciałem ich martwić. Nie chciałem, by w razie czego cokolwiek ich ze mną łączyło. Niektórzy ludzie mówią, że los rodziny był mi obojętny. Wręcz przeciwnie, kocham moich krewnych." To był ostatni raz, gdy świat zobaczył i usłyszał ateistę Pol Pota. Kiedy z początkiem kwietnia 1998 ujrzał go ponownie, był już niemy. Jego zwłoki spalono, tak jak zwłoki Hitlera. Autopsji nie przeprowadzono, jedynym dowodem są zdjęcia i relacje tajlandzkiego oddziału medycznego, który dokonał oględzin ciała. Tylko czekać, aż pojawią się plotki, że Brata Numer Jeden widziano niedawno w Bangkoku czy w Pekinie, albo w Buenos Aires.

 

Bracia główni i pomniejsi

Większość bliskich towarzyszy Hitlera nie uniknęła sprawiedliwości. Ale Kambodża nigdy nie doczekała się swej Norymbergi, choć od upadku krwawej dyktatury minęło prawie 30 lat. W południowo-zachodniej części kraju, przy granicy z Tajlandią, na bogatych w kamienie szlachetne i bujne lasy terenach wokół miejscowości Pailin, która do sierpnia 1996 roku była główną twierdzą Czerwonych Khmerów, rozciągają się dziś włości Ienga Sary. W zamian za zdradę Pol Pota postkomuniści i rojaliści wspólnie przyznali mu amnestię. Zachował prywatną armię. Dostał też państwową koncesję na wyrąb i sprzedaż drewna o łącznej wartości około 75 mln dolarów. Jest milionerem, nikogo nie musi się bać i przed nikim nie musi się kryć. 

W pobliżu Pailin dostatnie życie plantatora kukurydzy wiedzie Mam Nay, główny oprawca z Tuol Sleng. Nikt nie zakłóca jego spokoju. Na czele oddziałów, które zadały ostateczny cios Ta Mokowi i jego ludziom, przechodząc w marcu 1998 roku na stronę rządową stoi Keo Pok, w latach terroru jeden z najbardziej krwawych braci. Przymiarki do zawarcia układu między Hun Senem oraz Ta Mokiem i resztą Czerwonych Khmerów także dokonały się z powodzeniem dla byłych oprawców. Ministrowie rządu, parlamentarzyści, generałowie, gubernatorzy prowincji - byli ateistyczni Czerwoni Khmerzy są do dziś w Kambodży we wszystkich władzach. Można bez przesady powiedzieć, że po przewrocie w 1998 roku, gdy od władzy odsunięto rojalistów, rządzą krajem, choć w 2001 roku wyszła ustawa o osądzeniu ateistycznych zbrodni Czerwonych Khemerów.

 

Grupa Studiów nad Teorią Pol Pota

Wielu liderów organizacji oraz członków ich ochrony osobistej, rodzin i najwierniejszych popleczników mieszka w Pailin, gdzie sprawują władze na mocy nieformalnej umowy z rządem. Oficjalną organizacją byłych Czerwonych Khmerów jest "Grupa Studiów nad Teorią Pol Pota" mająca swoje komórki zagraniczne min. w Nepalu, Indiach, USA, Holandii, gdzie widać owoce ich misyjnej działalności w postaci bojówek. Istnieje zatem niebezpieczeństwo, że ta ateistyczna zaraza może gdzieś znowu zaatakować i dokonać kolejnego masowego ludobójstwa. Procesy przywódców Czerwonych Khmerów utknęły jednak w martwym punkcie i wyraża się przekonanie, że nie uda się ich postawić przed sądem, m.in. dlatego, że wielu ludzi u władzy, jak np. premier Hun Sen, było kiedyś aktywistami tej organizacji lub okresowo współdziałało z nią jak król Norodom Sihanouk i mogli być zamieszani w zbrodnie lub obawiać się ujawnienia kompromitujących faktów. To samo dotyczy ChRL (Chin), SRW (Wietnamu), Tajlandii a nawet USA i CIA . Młodzi mieszkańcy Kambodży mają coraz mniejszą świadomość okrucieństw, jakich dopuszczono się ćwierć wieku wcześniej i coraz łatwiej skaptować ich do ateistycznych organizacji.

 

Cena pokoju

Żaden ateistyczny Czerwony Khmer - jeżeli nie liczyć pokazowego procesu Pol Pota - nie stanął do 2001 roku przed sądem za swoje zbrodnie. W Phnom Penh nazywa się to "polityką zgody narodowej". Tego samego określenia używają Czerwoni Khmerzy. Waszyngton pochwala "reintegrację Czerwonych Khmerów w kambodżańskim społeczeństwie", podkreślając, że wielu z nich otwarcie potępiło "ludobójczą politykę tej ateistycznej organizacji". Wspomina Thida Mam: - Pol Pot, Ieng Sary i inni wykorzystali nasze pragnienie pokoju po latach niepokojów i wojny domowej. Chcieliśmy pokoju za wszelką cenę, ale nawet nie podejrzewaliśmy, że ceną tą będzie zagłada wszystkiego, co było nam drogie: naszych rodzin, naszej kultury, naszego pięknego kraju i naszego życia. Dziś za cenę pokoju i świętego spokoju pozwala się dawnym oprawcom bezkarnie powrócić do normalnego życia. Na wieść o śmierci Pol Pota sędziwy król Sihanouk, który w życiu widział już wszystko i stał po każdej z możliwych stron, powiedział, że teraz jego kraj odetchnie z ulgą. Jakby zapomniał, że Pol Pot był tylko największym spośród "robaków z naszej skóry", a inne wciąż żyją. 

W 2007 roku zaczął w końcu działać trybunał sądzący za zbrodnie ludobójstwa i wojenne, a kilka ważnych postaci jak Noun Chea, Ieng Sary i jego żona Khieu Thirith, Khieu Samphan, Kaing Khek, zostało aresztowanych i postawionych w stan oskarżenia.

 

Muzeum Ludobójstwa

Przykłady działalności Czerwonych Khmerów, w tym i metod tortur, można dzisiaj zobaczyć w Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng znajdującym się w Phnom Penh. Muzeum znajduje się na terenie byłego liceum, zamienionego w więzienie S-21 zarządzane przez Khanga Khek Ieu znanego także jako "Towarzysz Duch". Przez to jedno tylko, dwudzieste pierwsze wedle numeracji, więzienie bezpieki przeszło około 17.000 ludzi zanim zostali zamordowani na "polach śmierci" i pogrzebani w masowych grobach.

 

Film o reżimie Pol Pota w języku angielskim

 

Ateistom dziękujemy - ateizmu więcej nie chcemy!

-----------------------------------------

Polecana literatura

1. S.R. Heder, "Kampuchea's Armed Struggle: The Origins of an Independent Revolution", Bulletin of Concerned Asian Scholars t. 11 nr 1, 1979, oraz D. Mosyakov, The Khmer Rouge and the Vietnamese Communists: A History of Their Relations as Told in the Soviet Archives, Genocide Studies Program, Yale University, Working Paper No. 15, 2002.

2. Nuon Chea, "Statement of the Communist Party of Kampuchea to the Communist Workers' Party of Denmark, July 1978", The Journal of Communist Studies t. 3 nr 1, 1987.

3. Kompendium szowinistycznej ideologii historii, stworzonej przez Czerwonych Khmerów, stanowiła ich Livre noir: Faits et preuves des actes d’agression et d’annexion du Vietnam contre le Kampuchea, Paryż, Ed. du Centenaire 1979.

4. W. Shawcross, Sideshow: Kissinger, Nixon and the Destruction of Cambodia, Nowy Jork, Simon and Schuster 1979.

5. T. Owen, B. Kiernan, "Bombs over Cambodia", The Walrus z października 2006 r.

6. Patrz B. Kiernan, Chanthou Boua, Peasants and Politics in Kampuchea, 1942-1981, Londyn, Zed Books 1981; B. Kiernan, How Pol Pot Came to Power: Colonialism, Nationalism, and Communism in Cambodia, 1930-1975, New Haven, Yale University Press 1985; tenże, The Pol Pot Regime: Race, Power and Genocide in Cambodia under the Khmer Rouge, 1975-1979, New Haven, Yale University Press 2002.

7. J. Hansen, "What the Forced Evacuation of Cambodia’s Cities Revealed", Intercontinental Press – Inprecor z 19 maja 1975 r.

8. Patrz W.E. Willmott, "Analytical Errors of the Kampuchean Communist Party", Pacific Affairs t. 54 nr 2, 1981.

9. Patrz D.P.Chandler, B. Kiernan, Chanthou Boua (red.), Pol Pot Plans the Future: Confidential Leadership Documents from Democratic Kampuchea, 1976-1977, New Haven, Yale University Press 1989.

10. Patrz Kanika Mak, Genocide and Irredentism under Democratic Kampuchea (1975-79), Genocide Studies Program, Yale University, Working Paper No. 23, 2004; Liai Duong, Racial Discrimination in the Cambodian Genocide, Genocide Studies Program, Yale University, Working Paper No. 34, 2006.

11. Patrz M. Vickery, Cambodia, 1975-1982, Boston, South End Press 1984; D.P. Chandler, Voices from S-21: Terror and History in Pol Pot's Secret Prison, Berkeley, University of California Press 2000.

12. B. Kiernan, "The Demography of Genocide in Southeast Asia: The Death Tolls in Cambodia, 1975-79, and East Timor, 1975-80", Critical Asian Studies t. 35 nr 4, 2003.

13. E. Becker, When the War Was Over: Cambodia and the Khmer Rouge Revolution, Nowy Jork, PublicAffairs 1998.

14. Ch. Peschoux, Les "nouveaux" Khmer Rouge. Enquete, 1979-1990: Reconstruction du mouvement et reconquete des villages, Paryż, L’Harmattan 1992.

15. D.P. Chandler, Brother Number One: A Political Biography of Pol Pot, Boulder, Westview Press 1999.

16. Roszkowski Wojciech, Półwiecze, historia polityczna świata po 1945 roku, PWN, Warszawa 2002.

17. Encyklopedia PWN, Historia, wiek XIX i XX, PWN, Warszawa 2002.

18. Twist, Miranda, Najwięksi zbrodniarze w historii, Muza S.A., Warszawa 2004.

19. Denise Affonço: To The End Of Hell: One Woman's Struggle to Survive Cambodia's Khmer Rouge. (With Introductions by Jon Swain and David Chandler.) ISBN 978-0955572951

20. Short, Philip (2005). Pol Pot: Anatomy of a Nightmare (1st American ed. ed.). New York: Henry Holt and Company. ISBN 0-8050-6662-4.

Licznik odwiedzin: 6971007 Ostatnia aktualizacja strony: 2017-02-25 16:52:08