Stowarzyszenie Macierz

Stowarzyszenie MACIERZ powstało jako organizacja zajmująca się ochroną Praw Człowieka, ekologią, promocją zdrowego odżywiania i funkcjonowania, działalnością charytatywną w różnych dziedzinach życia.

Ilość wejść: 956


Kularnawa Tantra - Lekcja Pierwsza Kaula Tantra

Kularnawa-Tantra, czyli Tantra Ocean Kuli, jest jednym z najważniejszych dzieł tantrycznej szkoły Kaula. Prezentowane tłumaczenie jest pierwszym przekładem Kularnawa-Tantry dokonanym na język zachodni. (W trakcie prac nad nim ukazało się dość słabe tłumaczenie pióra K. Ray'a). Kula oznacza „rodzinę”, „dom rodzinny”, „plemię”, „rasę”, „siedzibę” lub „stado” i w tradycji Kularnawa tantry oznacza „rodzinę uczniów Guru”, „społeczność z Guru”, duchowe pokrewieństwo i bliskość z Mistrzem oraz Boską Mocą, Śakti, Kula-Kundalini. Rishi Matsyendra (IV w.), Rishi Abhinavagupta (VIII w.) to znani przedstawiciele Szkoły Kaula Tantry. Całość tekstu Kaulika składa się z dziewięciu części – tantrycznych lekcji doskonałości. Kularnava Tantra składa się z dziewięciu części czyli odsłon. Studiowanie oryginału pozwala rozwiać wiele błędnych koncepcji na temat tej wielkiej szkoły tantrycznej jakie pokutują wśród tantryków i joginów na Zachodzie. Pierwsza odsłona, czyli pierwsza część traktatu pokazuje elementarne, podstawowe ideały i koncepcje tantrycznej nauki Kaula.

 

Kulārnawa-Tantra

 

I. Odsłonięcie Pierwsze: O położeniu dusz

 

1. Spytała Parwati Najwyższego Pana, siedzącego na szczycie Kailaśa, boga nad bogi, nauczyciela świata, pełnego najwyższego szczęścia.

 

Święta Bogini rzekła:

 

2. Panie, władco wszystkich bogów, twórco pięciu ofiar, wszechwiedzący, łatwo dostępny przez uwielbienie, czuły dla szukających ucieczki!

3. O Panie Kuli, Najwyższy Śiwo, Oceanie Nektaru Miłosierdzia! w tym bezsensownym, strasznym kołowrocie wcieleń rodzą się i umierają splamione wszelkim cierpieniem

4. przebywające w rozmaitych ciałach niezliczone rzesze dusz, i nie ma dla nich wyzwolenia!

5. Ciągle nękane cierpieniem, o Boże, nigdy nie są szczęśliwe. W jaki sposób, Władco Bogów, mogą się wyzwolić? Powiedz mi, o Potężny!

 

Święty Pan (Iśwara) rzekł:

 

6. Posłuchaj, o Bogini, odpowiem ci na twe pytanie. Przez samo tylko słuchanie tego człowiek uwalnia się z kręgu wcieleń!

7. Jest, o Bogini, niepodzielny Śiwa będący Najwyższym Brahmanem, wszechwiedzący, wszechmocny i wszechwładny, nieskalany, jedyny!

8. Samoświetlny, bez początku i bez końca, niezmienny, od najwyższego wyższy, bez cech, Byt – Świadomość – Szczęście (Sat-Ćit-Anandam)! Jego cząstki, zwane duszami,

9. połączone z bezpoczątkową niewiedzą, są jak iskry w ogniu. Ograniczeni urodzeniem skutkiem czynów nie mających początku,

10. zależni od swych zasług i przewin dających przyjemność i cierpienie, w takie czy inne ciało, wiek i doznanie z uczynków zrodzone

11. popadłszy, wciąż na nowo się rodzą zamroczeni ludzie. Ciało subtelne niezniszczalne jest aż do wyzwolenia, o Miła!

12. Przyjmując wciąż i przyjmując po tysiąckroć czworakie ciała roślin, owadów, ryb, ptaków, zwierząt, ludzi, ludzi prawych, bogów i wyzwolonych, jedno po drugim,

13. gdy skutkiem zasług urodzi się człowiekiem, to jeśli zdobył poznanie, osiąga wyzwolenie.

14. Wśród ośmiu milionów i czterystu tysięcy ciał istot wcielonych nie zdobywa się poznania Prawdy (Satyam) w innym niż człowieczy stanie!

15. Tutaj, nawet pośród tych tysięcy tysięcy narodzin, osiąga kiedyś żyjąca istota ludzki stan na skutek nagromadzonych zasług, o Parwati!

16. Któż jest zatem większym grzesznikiem niż ten, kto uzyskawszy tak trudno osiągalny stan ludzki, będący drabiną do wyzwolenia, duszy swojej nie zbawia?

17. Toteż jeśli ktoś, najwyższe urodzenie i doskonałość zmysłów uzyskawszy, dobra swojego nie zna, samobójcą się staje!

18. Dla bezcielesnego nie istnieje cel ludzkiego żywota, przeto zdobywszy skarb w postaci ciała, niechaj spełnia dobre uczynki!

19. Niechaj z całej duszy ochrania ciało, które jest zbiornicą wszystkiego, niech ze wszystkich sił je ochrania, póki Prawdy nie ujrzy!

20. Na nowo powstają wioski, na nowo pola, na nowo majątek, na nowo dom, na nowo dobry i zły czyn – ciało nigdy się nie odnawia!

21. Ludzie zawsze usilnie chronią ciało i wcale nie pragną go opuścić, nawet nękani trądem czy inną chorobą!

22. Chronić je trzeba ze wszystkich sił, aby służyło dharmie. Dharma służy poznaniu, poznanie – dhjanie i jodze, a joga prowadzi do wyzwolenia.

23. Jeśli sam siebie nie powstrzyma ode złego, to jakiż inny dobroczyńca go uwolni?

24. Jeśli na tym świecie nie uleczy się z choroby piekielnej, cóż uczyni cierpiący na tę chorobę, gdy znajdzie się w miejscu, gdzie nie ma lekarstwa?

25. Jakiż głupiec kopie studnię, gdy dom jego płonie? Póki istnieje to ciało, póty niech dąży do Prawdy!

26. Jak tygrysica czai się starość i życie ucieka niczym woda z pękniętego dzbana, choroby atakują jak wrogowie – przeto niech do dobra się kieruje!

27. Póki nie dokucza cierpienie, póki nie spadną nieszczęścia, póki nie osłabną zmysły, póty do dobra niech się kieruje!

28. Wśród licznych obowiązków tego świata nie myśli się o czasie, pogrążona w przyjemnościach i cierpieniach dusza nie zna swojego dobra.

29. Wino zamroczenia wypiwszy, człowiek nie zadrży nigdy na widok głupich, cierpiących, martwych, nieszczęsnych i umęczonych!

30. Powodzenie jest jak sen, młodość – niczym kwiat, życie – jak błysk światła; któż, wiedząc o tym, mógłby się cieszyć?

31. Setka lat życia to bardzo mało; sen zabiera połowę, zaś drugą połowę traci się na dzieciństwo, choroby, nieszczęścia i starość,

32. Miast działać – nieporuszony. Miast czuwać – głęboko uśpiony. Miast lękać się, pewny jest siebie... Zaliż nie zabiją go mordercy?

33. Gdy ciało jest jak morska piana, dusza – niczym ptak śakuni, w nietrwałym, nieprzyjemnym świecie jak mogą ludzie pozostawać bez strachu?

34. w niedobrym widzi dobre, w niestałym widzi stałe, w bezsensownym dostrzega sens ten, kto nie wie, że umrze.

35. Chociaż patrzy – nie widzi, choć słyszy – nie rozumie, chociaż czyta – nie wie, ułudą twą omamiony!

36. W głębokim oceanie czasu, pełnym rekinów śmierci, chorób i starości, pogrążony jest ten świat i niczego nie rozumie,

37. Nie zauważa, że ciało to z każdą chwilą się starzeje, jak stojący w wodzie dzban z surowej gliny; zniszczone – już się nie odnowi!

38. Można ścianą osłonić się od wiatru, można podzielić przestrzeń i zaporę postawić falom, lecz nie ma środka na upływające życie.

39. Gdy spala się ziemia, gdy nawet Meru w proch się rozsypuje, wysycha woda w oceanie, to cóż dopiero, o Bogini, mówić o ciele!

40. „Moje dziecko, moja żona, mój majątek, moi bliscy” – tak plotącego śmiertelnika gwałtownie zabija wilk czasu.

41. „To już zrobione, to jest do zrobienia, to jeszcze niedokończone” – i tak nieprzygotowanego na tym świecie człowieka pożera śmierć, o Miła!

42. Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj, co masz zrobić wieczorem, zrób rano, albowiem śmierć nie patrzy, czy coś jest zrobione, czy nie.

43. Jeśliś rozumny, czemu nie widzisz drogą starości nadciągającego wroga wśród hordy strasznych chorób: śmierci?

44. Pokrojonego ostrzem pragnień, skropionego topionym masłem przedmiotów, upieczonego w ogniu pragnienia i nienawiści człowieka pożera śmierć.

45. Dzieci, młodzieńców, starców, a nawet tych, co są w łonie – wszystkich dosięga śmierć. Tak jest urządzony ten świat.

46. Bogowie z Brahmą, Wisznu i Śiwą na czele i rzesze istot zdążają ku zagładzie, przeto do dobra niech się kieruje!

47. Przez zaniedbanie obowiązków swego stanu i wieku, przez nieuczciwe zdobywanie mienia, przez pożądanie cudzej żony i majątku ludzie skracają sobie życie.

48. Przez niestosowanie się do nauki Wed, przez nieszanowanie Guru, przez niepowściągliwość zmysłów ludzie skracają sobie życie.

49. Jaka śmierć komu pisana – od choroby, wypadku, trucizny, sztyletu, węża, zwierzęcia czy dzikiej bestii – taką śmiercią umiera.

50. Dusza jest jak pijawka, z ciała do ciała wędruje; znalazłszy kolejne ciało, porzuca poprzednio zrodzone.

51. Jak dzieciństwo, młodość i starość w jednym nastają ciele, tak samo inne przywdziewa się ciało, jak przechodzi się z domu do domu.

52. Ludzie, działając w tym życiu, w przyszłym życiu przyjemności i przykrości zażywają – nieświadomi tego, o Bogini, wciąż na nowo przychodzą i odchodzą!

53. Jakie czyny się tutaj popełnia, taki skutek ma się w przyszłym życiu; gdy się podlewa korzenie drzewa, owoc pojawia się na gałęziach.

54. Nędza, cierpienie i choroby, więzy i nałogi – oto owoce drzewa własnych występków ludzi!

55. Zaprawdę brak przywiązania jest wyzwoleniem, wszystkie grzechy rodzą się z przywiązania, toteż kto odrzuci przywiązanie i odda się prawdzie, szczęśliwy się staje; nawet mędrzec nieuchronnie podlega przywiązaniu, a cóż dopiero wiedzący mało!

56. Z całej duszy trzeba odrzucić przywiązanie, a jeśli nie można go odrzucić, należy przystać do dobrych, obcowanie z dobrymi bowiem jest uzdrawiające.

57. Towarzystwo dobrych i rozróżnienie to dwoje oczu bez skazy; kto ich nie ma, jest ślepcem – jakżeż może nie iść złą drogą?

58. Dopóki człowiekowi miłe są związki, póty w jego serce wrażają się strzały smutku.

59. Dusza przecież, opuściwszy swe ciało, ulatuje, o Pani Kuli! Na cóż jej związek z żoną, matką, ojcem, synem czy innymi?

60. Korzeniem cierpienia jest bowiem ten świat, kto doń należy, ten cierpi, kto go porzucił, ten jest szczęśliwy! Nikt inny, o Miła!

61. Niechaj porzuci świat, o Miła, źródło wszelkiego cierpienia, siedzibę wszelkiego nieszczęścia, siedlisko wszystkich grzechów!

62. Świat, który wiąże bez sznura, o Bogini, straszny, okropną trucizną przesycony, bez miecza przecinający tych, którzy lgną do niego!

63. Jako że na początku, w środku i na końcu wszystko to jest cierpieniem, przeto niech świat porzuci i odda się Prawdzie, a będzie szczęśliwy!

64. Nawet mocno skuty żelaznym łańcuchem uwolnić się może – przywiązany do kobiety czy majątku nie uwolni się nigdy!

65. Cnoty takie jak wykształcenie czy uczciwość u człowieka zaprzątniętego myślami o rodzinie giną zupełnie wraz z ciałem, jak dzban niewypalony w wodzie.

66. Niestety! Człowiek wciąż nienasycenie pragnący bogactw padł ofiarą zbójców – zmysłów tkwiących w ciele i żywiących się przedmiotami!

67. Jak ryba chciwa mięsa nie widzi haczyka, tak samo człowiek żądny przyjemności nie dostrzega groźby śmierci.

68. Nie wiedzący co dobre, a co złe, idący zawsze błędną drogą, zajęci napełnianiem brzucha – ci, nierozumni, należą do piekła, o Miła!

69. Sen, współżycie płciowe i jedzenie wspólne są wszystkim istotom; człowiek to istota rozumna, kto nie ma rozumu – jest bydlęciem, o Miła!

70. Rankiem dokucza ludziom potrzeba wypróżnienia, w południe – pragnienie i głód, nocą – miłość i sen, o Miła!

71. Wszyscy ludzie zajęci potrzebami swego ciała, żoną i tak dalej... rodzą się i umierają, niestety, omamieni niewiedzą!

72. Zaprzątnięci obowiązkami swego stanu i wieku, nie znają Prawdy najwyższej i giną, głupcy, o Parwati!

73. Niektórzy przodują w ceremoniach i wysiłku, do ofiar i praktyk religijnych przywiązani, sami niewiedzą przepełnieni, i tak chodzą po ziemi, oszuści,

74. zadowalając się samą tylko nazwą, rozmiłowani w rytuałach – zagubili się w powtarzaniu mantr, wlewaniu obiaty w ogień i innych licznych ceremoniach!

75. Przez wyniszczające ciało posty i umartwienia głupcy szukają niewidzialnego, ułudą twą omamieni!

76. Przez samo tylko dręczenie ciała jakżeż mogą się wyzwolić nierozpoznający? Zaliż olbrzymi wąż zginie, o Bogini, od uderzenia mrówki?

77. Zajęci gromadzeniem pieniędzy i jadła wędrują po świecie obłudni, fałszywi święci, udając mędrców, i tylko oszukują ludzi.

78. Jak człowieka najniższej kasty unikać należy tego, kto lgnie do świeckich przyjemności, a mówi: „Poznałem Brahmana!”. Pozbawiony jest on zarówno czynu, jak i wiedzy o Brahmanie.

79. Jednakie w domu i w lesie chodzą po świecie bezwstydne, nagie osły – czyż one są joginami?

80. Jeśliby ludzie, o Bogini, mieli się wyzwolić przez nacieranie się ziemią i popiołem, to cóż dopiero psy wiejskie, żyjące wśród błota i popiołu?

81. Mieszkające w lasach antylopy i inne dzikie zwierzęta żywią się ciągle trawą, liśćmi i wodą – czyż one są joginami, o Bogini?

82. Od urodzenia aż do śmierci żyją w Gangesie i innych rzekach gromady żab i ryb – czyż one są ascetami?

83. Papugi i sroki paplają z upodobaniem, deklamują przed ludźmi uczone słowa... O Bogini! zaprawdę, czyż one są mędrcami?

84. Gołębie żywią się ziarnem, o Najwyższa Pani, ptaki czataka nie piją ziemskiej wody – czyż one są joginami?

85. Wieprze znoszą zarówno zimne wiatry, jak i upały, jedzą tak czyste, jak i nieczyste pożywienie, o Miła! Czyż one są joginami?

86. Przeto wszystko to robią po to, by oszukać ludzi – tylko naoczne poznanie Prawdy, o Pani Kuli, prowadzi do wyzwolenia!

87. W głębokiej studni sześciu filozoficznych systemów pogrążone bydlęta-dusze, o Miła, nie znają wiedzy duchowej, spętane powrozem!

88. Miotani na wszystkie strony w straszliwej powodzi Wed i śastr, pożerani są przez morskie potwory – fale czasu, sofiści!

89. Kto jest znawcą Wed, agam i puran, a nie zna prawdy duchowej, jest naśladowcą, który kracze jak wrona.

90. „To jest poznane, to należy poznać” – powtarzają nieustannie pochłonięci myślami o księgach, odwróceni od najwyższej Prawdy, o Bogini!

91. Nękani troską o styl i metrum wiersza upiększonego poetyckimi ozdobami to głupcy o rozbieganych zmysłach!

92. Czym innym jest Najwyższa Prawda, a czym innym to, co robią z nią ludzie. Czym innym jest prawdziwy sens nauk, a czym innym to, jak je komentują.

93. Niektórzy mówią o stanie ekstazy, sami zaś go nie doświadczają, owładnięci pychą, pozbawieni drogowskazu,

94. Recytują księgi Wed, spierają się między sobą, a nie znają Prawdy Najwyższej, jak łyżka smaku zupy!

95. Głowa nosi kwiaty, lecz nos wdycha ich zapach – recytują Wedy, lecz trudno spotkać tego, kto poznał ich sens.

96. Nie wiedząc, że Prawda tkwi w nim samym, głupiec błądzi w księgach – głupi pasterz szuka kozła w studni, podczas gdy ten stoi w szopie!

97. Do zniszczenia złudy świata nie nadaje się bowiem słowna wiedza – mówieniem o lampie nie rozproszy się ciemności!

98. Czytanie u pozbawionego poznania jest jak spoglądanie ślepego w zwierciadło; księga u wiedzącego, o Bogini, przyczynia się do poznania Prawdy.

99. Jedni mówią, że jest z przodu lub z tyłu, inni znów, że z obu stron. „Prawda jest taka czy owaka” – spierają się między sobą ludzie słynący z cnót takich jak uczoność, hojność czy męstwo.

100. Jeśli się czegoś nie uchwyciło bezpośrednio, jak można ująć to słowami? Tak oto otumanieni księgami dalecy są od Prawdy, bez wątpienia!

101. „To jest wiedza, to należy poznać” – wszędzie nadstawia ucha. O Bogini, choćby żył tysiąc lat, nie dojdzie do końca ksiąg!

102. Wiele jest ksiąg z Wedą na czele, krótkie życie, miliony przeszkód – toteż niech wyciągnie ich esencję, jak łabędź oddziela mleko od wody!

103. Przeto mędrzec, opanowawszy praktycznie wszystkie nauki i poznawszy Prawdę, niechaj je odrzuci, jak spragniony ziarna odrzuca plewy!

104. Jak dla sycącego się ambrozją nie ma pożytku z jadła, tak dla znającego Prawdę, o Bogini, nie ma pożytku z ksiąg.

105. Ani samo zgłębianie Wed, ani czytanie śastr nie daje wyzwolenia – albowiem tylko poznanie prowadzić może do wyzwolenia, o czczona przez mężów!

106. Nie okresy żywota są przyczyną wyzwolenia ani też systemy filozoficzne – tylko poznanie jest przyczyną!

107. Jedno słowo Guru daje wyzwolenie, wszystkie nauki tylko udają – od dźwigania stosu chrustu lepsza jest jedna kropla wody życia!

108. Przez Śiwa ogłoszoną adwaitę, wolną od ceremonii i wysiłku, posiąść można z ust Guru – nie inaczej, przez miliony nigam!

109. Powstałe z agam i powstałe z rozróżnienia – dwojakie poznanie się przyjmuje; powstałe z agam ma postać Słownego Brahmana, postać Najwyższego Brahmana ma powstałe z rozróżnienia.

110. Jedni wolą adwaitę, drudzy wolą dwaitę – mojej Prawdy nie znają, która jest ponad dwaitą i adwaitą!

111. Dwa są słowa: „moje” i „nie moje”, prowadzące do więzów albo do wyzwolenia; przez „moje” człowiek się wiąże, przez „nie moje” wyzwala.

112. To jest czynem, co nie wiąże, to jest wiedzą, co służy wyzwoleniu; każdy inny czyn jest dla wysiłku, każda inna wiedza to biegłość w rzemiośle.

113. Dopóki płoną namiętności, póki ma się skłonność do świata, póki zmysły są ruchliwe, jak można mówić o Prawdzie?

114. Dopóki jest pęd do wysiłku, póki tworzy się pojęcia, póki umysł nie jest nieruchomy, jak można mówić o Prawdzie?

115. I dopóki jest utożsamienie z ciałem, dopóki jest poczucie „moje”, póki nie ma łaski Guru, jak można mówić o Prawdzie?

116. Póty jest asceza, śluby, pielgrzymki, modlitwa, ofiara, nabożeństwo, Wedy, śastry, agamy, dysputy, póki Prawdy nie odnajdzie!

117. Toteż za wszelką cenę , w każdych okolicznościach, zawsze niech w Prawdzie przebywa, o Bogini, jeśli pragnie swego wyzwolenia!

118. Zmęczony żarem trojakiej udręki niech spocznie w cieniu drzewa wyzwolenia ukwieconego dharmą i poznaniem i owocującego królestwem niebieskim!

119. Po cóż wiele mówić? Wysłuchaj tajemnicy, o Parwati! Bez dharmy Kuli nie ma wyzwolenia! To prawda, nie ma wątpliwości!

120. Przeto podaję ci Prawdę Najwyższą – poznawszy ją z ust Guru, łatwo wyzwolić się można, o Bogini, z więzów strasznej sansary!

121. Oto zostało ci krótko opisane położenie różnego rodzaju dusz, o Miła! Cóż jeszcze pragniesz usłyszeć, o Pani Kuli?

 

Oto pierwsze odsłonięcie

Wielkiej Tajemnicy Świętej Kularnawy

Bramy Wyzwolenia

ze wszystkich agam najwyższej

piątej części 125.000 - wierszowej Tantry Górnego Przekazu

zatytułowane:

O położeniu dusz

 

Seminaria i Warsztaty Kultury Tantrycznej - Kontakt:

Stowarzyszenie Macierz, P.O. Box 29, 44-100 Gliwice 1, tel. 518-300138

 

Licznik odwiedzin: 1469814 Ostatnia aktualizacja strony: 2012-05-19 06:09:44