Stowarzyszenie MACIERZ powstało jako organizacja zajmująca się ochroną Praw Człowieka, ekologią, promocją zdrowego odżywiania i funkcjonowania, działalnością charytatywną w różnych dziedzinach życia.
Ilość wejść: 3166
NASZA SZKOŁA - część II - Uwagi z dzienniczków szkolnych
Uwagi z dzienniczków szkolnych

Humor :-)

Uczeń buja się na dwóch tylnych nogach krzesła, by za chwilę opuścić dwie przednie z hukiem na podłogę.
Po wyjściu z sali zauważyłam lężące na ziemi zakrwawione tampony. To za sprawą uczniów x,y,z, którzy wychodzili na szczepienie."
Jagoda na lekcji WOSu myśli o jędrnych ustach Jacka ...
Uczennica mówi "dzień dobry" do kolegi.
Pije wódę z kranu, mówiąc: "Kaca mam".
Kradną ze szkolnej kuchni ziemniaki i robią z woźną frytki.
Karolina zjada suche osy z parapetu.
Rzuca w koleżanki spreparowaną żabą.
Kowalska i Jóźwiak nie chcą podać swego nazwiska.
Pociął koledze sweter, chcąc sprawdzić jakość wyrobu.
Zjada ściągi po klasówce.
Powiedział do pani woźnej, która zwróciła mu uwagę: "Niech pani uwaza, bo jutro może już pani nie pracować w tej szkole".
Ukradł ze szkolnego WC sedes i przechowuje go w tornistrze.
Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.
Śpiewa na lekcji muzyki.
Rzucił w nauczyciela doniczka i krzyknął: "Trafiłem!".
Przyłapany na paleniu w toalecie broni się, mówiąc że: "Wykurza robale z kibla".
Na lekcji dłubie w nosie i mówi, że to jak narkotyk."
Zwalnia się z lekcji. Mówi, ze boli ją głowa, a potem widzę ją z przystojnym brodaczem.
Demonstrując działanie gejzera, opryskał pomidorem całą klasę.
Na fizyce pociera laskę o sweter bez pozwolenia.
Z radości, ze nie ma nauczyciela, zwalił tablice.
Nie wiesza się w szatni.
Namalował na ławce gołą babę goniąca knura.
W czasie odpowiedzi z historii, co drugi wyraz wtrąca słowo "facet".
Nie uważa i biega na lekcjach wf-u.
Rozmawiałam z nią i nie dała mi dojść do słowa.
Na lekcji religii uczeń Mirek oszukuje, grając w karty.
Na melodię hymnu szkolnego ułożył pieśń zagrzewającą uczniów do walki z nauczycielami.
Przyszła do szkoły w samym swetrze.
Naraża kolegów na śmierć, rzucając kredą po klasie.
Wyrwany do odpowiedzi mówi, że nie będzie zeznawał bez adwokata!
Wlał wodę do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
Bije kolegę po dzwonku.
Michał trzyma ołówek za uchem, przykleił karteczki na oczy i udaje, że nic się nie stało.
Na wf-ie nosi za małe spodenki. Zapytana dlaczego, twierdzi, że: "Takie są bardziej sexy."
Kowalska i Mirska nie chcą podac swojego nazwiska!
Uczeń Kowalski rzuca w koleżankę spreparowaną żabą.
Poproszony do odpowiedzi grozi, że przestanie oddychać.
Kradnie ze stołówki ziemniaki i robi z woźną frytki.
Z radości, że nauczyciel się rozchorował, zwalił ze ściany tablicę.
Wyrzucił koledze czapkę przez okno ze słowami": "Jak kocha, to wróci".
Źle podpowiada koledze.
Śmieje się parszywie.
Podczas lekcji uprawia ziemię cyrklem w doniczce.
Trzeci raz w tym miesiącu oświadczył się nauczycielce WF-u.
W celu obezwładnienia wychowawcy ściąga skarpety.
Siedzi cicho i zachowuje się podejrzanie.
Położył się na podłodze i robił zamieszanie nogami.
Męska cześć klasy odmówiła wyciagnięcia fletów.
Stwierdził nieprzygotowanie do geografii z powodu śmierci babci, z którą to babcią jechałam dziś rano tramwajem.
Na wycieczce szkolnej zerkał nieznacznie ku sklepowi z napojami alkoholowymi, gdzie potem dokonał zakupu pamiątek.
Śpiewa na lekcji muzyki.
Agnieszka kopnęła kolegę w krocze tak mocno, że kolega już drugą godzinę chodzi z genitaliami w rękach, tzn. je trzyma w ręku przez odzież wierzchnią w postaci spodni męskich czarnych.
Paweł śpiewa piosenki z lat 60- tych i każe mi śpiewać, bo, jak twierdzi, wszystkie powinnam pamiętać z młodości.
Wyrwany do odpowiedzi mówi, że nie będzie zeznawał bez adwokata.
Przyniósł do szkoły trutkę na szczury z zamiarem wypróbowania jej na wychowawcy.
W czasie wyścigu międzyszkolnego umyślnie biegł wolno, by, jak twierdzi, zyskać na czasie.
Wysłany po kredę, przyniósł ślimaka.
Na zapytanie o powód braku spodenek na lekcji w-f uczeń stwierdził cytuję:"Nie mam, bo babcia jeszcze na drutach robi.
Siedząc w pierwszej ławce, próbuje mnie posuwać.
Po napisaniu kartkówki nie oddal jej, twierdząc, że zostawił ją w domu.
Dręczy nauczyciela, pytając, czy może zrobić referat o bitwie pod Waterloo.
Na lekcji zajęć praktyczno - technicznych umyślnie piecze ciasto bez maki.
Wlał wódę do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
Wkłada kapiszony do kontaktu, czym doprowadził nauczycielkę na pogotowie.
Pije wodę z akwarium i podjada rybkom pokarm.
Demonstruje na fizyce zabawki.
Uczeń przeszkadzał pani w lekcji, m.in. leżał na podłodze, robił zamieszanie nogami.
Podpalił koledze teczkę na lekcji i zapytał, czy może wyjść po gaśnicę.
Bije kolegę po dzwonku.
Schowany za podręcznikiem fizyki wydaje dźwięki przyprawiające mnie o mdłości.
Twierdzi, że w przyszłości zostanie orzeszkiem ziemnym. Ma do mnie żal, że przeszkadzam mu w karierze.
Puszcza bąki i zwala winę na nauczyciela.
Córka przychodzi do szkoły w bardzo obcisłych bluzkach, czym rozprasza nauczycieli.
Krzysztof mówi, że teraz nazywa się Rabi Krzysztof Zdunkowitz, i tak każe się do siebie zwracać.
Jacek powiedział do mnie "Zmieniłem o tobie zdanie w 5 sekund", gdy postawiłam mu jedynkę.
Przyłapany na ściąganiu mówi, że tylko "Czerpał inspiracje".
Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z mokrą głową i suchą gąbką.
Wlał wodę do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
Michał robi coś, ale nie wiem, jak to nazwać.
Kowalski w trakcie lekcji uprawiał ziemię cyrklem w doniczce.
Bartosz puścił bąka, od którego koleżanka z ławki obok zwymiotowała.
W czasie zwiedzania muzeum ślizgał się na kapciach i podciął nogi przewodniczce.
Marian M. wysikał się ostentacyjnie do kosza na śmieci, kiedy kazałam mu wyjąć kolczyk z języka. Podniósł przy tym nogę jak pies.
Uczeń chodzi po ścianie.
Uczeń siedzi w ławce i zachowuje się podejrzanie.
Bartosz przebiera się za rusałkę, demoluje parapet z kwiatami gania za sprzątaczką.
Na wzmiankę o panu od fizyki krzywi się paskudnie.
Paweł ocenia ubrania nauczycielek. Bardzo krytycznie ocenia.
Podpalił koledze teczkę na lekcji i zapytał, czy może wyjść po gaśnicę.
Napastuje kolegę przy pomocy krzesła.
Przyszedł w butach do szkoły.
Gra puszką na przerwie i mówi, ze to piłka nożna.
Paweł ciągle rży i puka w ławkę, bo, jak mówi, chce być muzykiem.
Adam każdego dnia przychodzi do szkoły cuchnący cebulą. Na pewno robi to złośliwie.
Dłubie w zębach cyrklem, a to, co wydłubał, układa na ławce.
Uczeń K. na lekcji przysposobienia obronnego podnieca koleżanki za pomocą gazety.
Nie chce pisać kredą na tablicy, bo twierdzi, że to przestarzała metoda.
W czasie wyścigu międzyszkolnego umyślnie biegł wolno, by, jak twierdzi, zyskać na czasie.
Molestuje kolegę długopisem.
Spóźnił się na lekcję i tłumaczył, że miał ważne spotkanie z Michaelem Jacksonem.
Udaje, ze słucha nauczyciela.
Nie chce śpiewać hymnu szkoły. Mówi, że uznaje tylko disco polo.
Zadaje pytania, na które nie znam odpowiedzi.
Michał założył forum internetowe, na którym wyśmiewa się ze mnie.
Pali papierosy, a przyłapany twierdzi, że to cygara.
Krzysiek przynosi do szkoły otwarty dżem i każe innym dzieciom go kupować.
Syn lata z gołym brzuchem po błocie.
Pluje pod nogi nauczyciela. Upomniany twierdzi bezczelnie, że bada siłę grawitacji.
Bartek S. zabrał z ubikacji przetykacz do WC i robił stemple na ścianie.
Rzuca ślimakami po klasie.
Weronika nie słucha poleceń nauczyciela i mówi, że jej to zwisa. Proszę powiedzieć córce, iż nie może jej nic zwisać.
Przeklinał podczas modlitwy.
Przemek bawi się na lekcji wszystkim, nawet chorym palcem.
Uczeń po raz drugi proponuje mi randkę w parku. Mówi, że popełni samobójstwo, gdy się nie zgodzę.
Uczennica zjada kozy i chlipie.
Paweł mówi, że nie będzie przychodził na moje lekcje, bo go nudzę.
Przyniósł do szkoły trutkę na szczury z zamiarem wypróbowania jej na wychowawcy.
Narysował na ławce gołą babę.
Kowalski w trakcie lekcji uprawiał ziemię cyrklem w doniczce.
Spóźnił się na pierwsza lekcję, tłumacząc, że na śniadanie było spaghetti i musiał wciągnąć kluskę do końca.
Zenek oświadcza mi się.
Radek chodzi po korytarzu i każe dzieciom zaklejać szyby taśmą klejącą, a zapytany o powód mówi, że zakłada firmę.
Iwona przychodzi na lekcje ze świnką morską i mówi, że to dlatego, że nie stać jej na prywatne wykłady dla świnki.
Powiedział nauczycielowi, że gdy zostanie dyrektorem, to wyrzuci go ze szkoły.
Pisze wypracowania hieroglifami.
Córka eksponuje swoje ciało na lekcji religii.
Marek szpanuje nowym telefonem.
Spożywa drugie śniadanie w sposób odrażający.
Przynosi do szkoły marchewki i udaje zająca.
Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z mokrą głową i suchą gąbką.
Zaglądał do pokoju nauczycielskiego przez dziurkę od klucza.
Kilka razy kopnął kolegę. Potem tłumaczył, że dostał drgawek.
Ukradł dziennik lekcyjny, nie chce oddać i żąda okupu.
Grał w okręty na dzienniku lekcyjnym.
Stale obraża się na nauczycieli.
Uczennica obgryza paznokcie i pluje skórkami w kolegów.
Podał nie swoje imię motywując, że chciałby się tak nazywać.
Michał S. przynosi sok jabłkowy w butelce po wódce, do tego zmienił hasła w szkolnych komputerach i od poniedziałku nie ma informatyki. Hasło każe nam zgadywać.
Syn na lekcji przeżuwa pokarm.
Maciek po każdej lekcji chce się ze mną wymieniać koszulkami jak po meczu.
Spytał, czy zamiast iść do tablicy może wysłać SMS-a.
Ukradł ze szkolnego WC sedes i przechowuje go w tornistrze.
Michalina upomniana, żeby się nie denerwowała, bo złość piękności szkodzi, odpowiedziała: "To pani z pewnością nie zaszkodzi".
Nie uważa i biega na lekcjach wf-u.
Włodek ciągle rozwala sobie kolano i każe Radkowi je wylizywać.
Po napisaniu kartkówki nie oddał jej twierdząc, że zostawił ją w domu.
Magda mówi, że od dziś nazywa się Iza, i pod moją nieobecność zmieniła swoje imię w dzienniku.
Kiedy wykręcałam żarówkę, krzyczał "No dalej maleńka, dasz radę!"
Janek wisi za oknem po dzwonku.
Pankracy maluje ściany i krzesła srebrzanką ukradzioną z magazynu.
Krzysztof T. ma skandaliczną fryzurę i przychodzi na lekcje geografii z sąsiadem.
Źle zachowuje się na lekcji. Po poleceniu nauczyciela, że potrzebna będzie wizyta rodziców, mówi, że rodzice nie
żyją, a opiekuni prawni nie zostali jeszcze ustaleni.
Demonstrując działanie gejzeru, opryskał pomidorem całą klasę.
Przywiązał koleżankę do krzesła i żąda okupu.
Zwalnia się z lekcji. Mówi, że boli ją głowa, a potem widzę ją z przystojnym brodaczem.
Podtapia kolegę na basenie twierdząc, że tamten ma skrzela i sobie poradzi.
Przyniósł do szkoły trutkę na szczury z zamiarem wypróbowania jej na wychowawcy.
Przyniósł do szkoły ryby i zaczął je hodować w umywalce.
Rysuje trumny na marginesach, twierdząc, że zakłada przyszkolny zakład pogrzebowy, a ja mogę być pierwszym klientem.
Podczas nudnego wykladu na lekcji jezyka polskiego zamiast spac spokojnie jak reszta klasy powiedzial do kolegi z ławki: "Co on pierniczy?"
Paraduje po klasie z kolegami w maskach ninja.
Uczennica Justyna C. podrzuca ławkę pod sufit, a kiedy ta z wielkim impetem uderzyła o ziemię krzyczy: "O k....a, ale jebło!"
Syn lata z gołym brzuchem po błocie.
Córka eksponuje swoje ciało na lekcji religii.
Kowalski w trakcie lekcji uprawiał ziemię cyrklem w doniczce.
Podał nie swoje imię, motywując, że chciałby się tak nazywać.
Uczeń Tomasz pomalował kolegę Radka flamastrem po głowie. Jednocześnie informuję, iż Radkowi wpisuję uwagę o treści: "Uczeń Radek cieszy się z tego, że został pomalowany flamastrem przez kolegę Tomka".
Uczniowie rzucili w nauczyciela torebką z niewiadomą zawartoscią.
Uczeń przeszkadzał pani w lekcji, m.in. leżał na podłodze, robił zamieszanie nogami.
Waldemar zapisywał na marginesach moje przejęzyczenia językowe. Zabrałem mu zeszyt, gdzie znalazłem wspomniane ścierwo skierowane przeciw nauczycielskiemu honorowi. Przeglądając zeszyt czułem się jakbym przeglądał swoją teczkę z IPNu.
Wycina genitalia męskie i żeńskie z papieru i bawi się nimi na kolanach kolegi.
Uczeń przeszkadzał pani w lekcji, m.in. leżał na podłodze, robił zamieszanie.
Mateusz robił mokre kulki z papieru i pluł nimi przez długopis w nauczycielkę.
Podtapia kolegę na basenie twierdząc, że tamten ma skrzela i sobie poradzi.
Twierdzi, ze uczył się całą noc, a nic nie umie.
Na lekcji zajęć praktyczno - technicznych umyślnie piecze ciasto bez mąki.
Na melodię hymnu szkolnego ułożył pieśń zagrzewającą uczniów do walki z nauczycielami.
Córka bezcześci eksponaty w pracowni biologicznej, wkładając cietrzewiowi w dziób papierosa.
Bawi się przetykaczem do WC i rzuca nim w koleżanki.
Wysłany z gąbką wrócił z wiadrem i szmatą.
Mariusz narysował w zeszycie do niemieckiego członek męski i wmawia nauczycielce, że to św. Mikołaj.
Posuwa koleżankę na biurko.
Odmówił odpowiedzi na lekcji polskiego, twierdząc, że postmodernizm gwałci jego poczucie estetyki.
Uczeń na lekcji krzyczy: "Nie ma seksu bez pumeksu!"
Dominik odkręcił do końca kran w umywalce tłumacząc że bada reakcję kolegów na cieknącą z łazienki wodę.
Krystian miauczy na lekcji.
Rozmawiałam z nią i nie dała mi dojść do słowa.
W czasie wyścigu międzyszkolnego umyślnie biegł wolno, by, jak twierdzi, zyskać na czasie.
Wlał wódę do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
Wkłada kapiszony do kontaktu, czym doprowadził nauczycielkę na pogotowie.
Podpalił koledze teczkę na lekcji i zapytał, czy może wyjść po gaśnicę.
Lepił bałwana na lekcji fizyki, by sprawdzić jaki jest połowiczny rozkład cząstki śniegu.
Wkłada kolegom kaktusy za koszulę.
Udaje nieżywego, budząc strach nauczycielki

Dodała do zasobów Mojry