Stowarzyszenie Macierz

Stowarzyszenie MACIERZ powstało jako organizacja zajmująca się ochroną Praw Człowieka, ekologią, promocją zdrowego odżywiania i funkcjonowania, działalnością charytatywną w różnych dziedzinach życia.

Ilość wejść: 5287


13 Grzechów Prokuratury

Tygodnik NIE, numer: 32/2009
Autor: ANDRZEJ ROZENEK

Coś bardzo złego dzieje się w polskim wymiarze sprawiedliwości. Obywatele masowo odwołują się do Trybunału w Strasburgu i wygrywają. Wygrywają z państwem polskim, które nie potrafi zadbać o najbardziej podstawową wartość każdej demokracji – o sprawiedliwość. Wymiar sprawiedliwości funkcjonuje na trzech poziomach: policja (i inne formacje parapolicyjne), prokuratura i sąd. Nawet powierzchowna analiza naszych publikacji wskazuje, że najsłabszym ogniwem w tym łańcuchu jest prokuratura. Od lat wytykamy jej wpadki, od lat powtarzają się te same schematy. Psuta konsekwentnie przez kolejne rządy prokuratura, używana do celów politycznych, czego apogeum obserwowaliśmy za rządów PiS i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, wymaga leczenia. Pora podsumować jej grzechy, z zastrzeżeniem, iż poniższa lista dotyczy tylko pewnej dość stałej pod względem składu grupy prokuratorów. Są wpływowi. Środowisko prokuratorskie milczy.

1. Nakłanianie do składania fałszywych zeznań

Prokuratura Apelacyjna w Krakowie oferowała głównym oskarżonym w aferze paliwowej nadzwyczajne złagodzenie kary, gdyby zgodzili się obciążyć swoimi zeznaniami prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i byłych premierów Millera i Oleksego – napisał ostatnio w „Polityce” Cezary Łazarewicz, potwierdzając wcześniejsze przypuszczenia „NIE”. Zdzisław Marszałek i Arkadiusz Grochulski – właściciele paliwowej spółki BGM – mieli na życzenie prokuratury dopasować swoje wyjaśnienia do złożonych przez trzeciego wspólnika Jana B. Ten ostatni nagadał głupot o udziale czołowych polityków w aferze paliwowej, dzięki czemu opuścił areszt. 

Kliknij w link i przeczytaj cały artykuł na portalu!

Licznik odwiedzin: 8143297 Ostatnia aktualizacja strony: 2019-03-25 04:50:44